niedziela, 25 czerwca 2017

Dropsy (PC) - recenzja




Klaun o wdzięcznym imieniu Dropsy wprost uwielbia się przytulać, ale liczba zainteresowanych jego uściskami nie jest, delikatnie mówiąc, zbyt imponująca. Bynajmniej nie dlatego, iż wszyscy mają tutaj traumę po przeczytaniu powieści „To” autorstwa Stephena Kinga. Wyjaśnienia zaistniałej sytuacji należy szukać gdzie indziej. Bo nie dość, że biedny cyrkowiec urodą nie grzeszy, to jeszcze ciągnie się za nim paskudna opinia.

piątek, 23 czerwca 2017

Detached - nowy tryb zabawy i promocja na Steam Summer Sale

 
Eksplorację kosmosu w Detached reklamowano dotąd jako feerię ekstremalnych doznań, której twórcom z katowickiego Anshar Studios przyświecała idea przekraczania granic. Tego typu hasła mogły działać ostudzająco na graczy nieprzyzwyczajonych do zbyt intensywnych doświadczeń. Niemniej za sprawą nowego trybu Eagle Eye View produkcja ma szansę stać się przystępniejsza właśnie dla takich osób, a chociażby dla części z nich.

środa, 21 czerwca 2017

Co tam słychać w przygodówkowym świecie? #55


Co ostatnio zdradzono na temat wewnętrznych głosów pana Blake’a? Kto wybierze się niedługo do nawiedzonego lunaparku? A kimże jest Lucy, która zbiera aktualnie pieniążki na Kickstarterze? No i co się dzieje z pewnym niebieskowłosym młodzianem? Odpowiedzi poniżej.


Inner Voices – suty update na Steam Summer Sale
22 czerwca startuje letnia wyprzedaż na Steamie, która uszczupli portfel niejednego klienta sklepu firmy Valve. Owszem, trafi się wiele korzystnych cen, lecz wiadomo – jak człowiek złapie to i owo, wyjdzie z tego wszystkiego spora suma. Ale do rzeczy. Mianowicie wraz z nastaniem Steam Summer Sale dużą aktualizację otrzyma Inner Voices, pierwszoosobowa gra przygodowa w klimacie psychologicznego horroru, której producentem jest warszawskie Simulation Games Studio (Sigma Games). Wydawca tytułu – polski zespół z Fat Dog Games poinformował bowiem, że projekt doczeka się zarówno usprawnień technicznych, jak i całkiem istotnych nowości w obrębie swojej zawartości.

wtorek, 20 czerwca 2017

"Wybór", Nicholas Sparks - recenzja

Travis Parker to przesympatyczny facet, lecz ma w sobie coś z dużego dzieciaka. Lubiący podróże i sporty weterynarz nie traktuje serio związków z kobietami, w odróżnieniu od najlepszych kumpli, którzy już dawno pozakładali własne rodziny. Z kolei lekarka Gabby Holland, swoją drogą też miła osoba, wykazuje bardziej stateczne podejście do życia, marząc zarówno o sukcesie na gruncie zawodowym, jak i prywatnym, czyli w roli zamężnej pani domu. Tę, skądinąd skontrastowaną dwójkę, rzuci naprzeciw siebie Nicholas Sparks, który wsławił się takimi powieściami jak m.in. „Pamiętnik” czy „List w butelce”.

Amerykański spec od romantyczno-obyczajowych historii nie odchodzi w „Wyborze” od swoich piśmienniczych zwyczajów. Stąd sercowe perypetie Gabby i Travisa stanowią kluczowy wątek omawianej książki, a przy okazji potwierdzają teorię, według której przeciwieństwa mogą się uzupełniać. Początki owej znajomości nie należą do najłatwiejszych, choć z punktu widzenia czytelnika wypadają ciekawie, skutkując całą serią zabawnych nieporozumień. Kobiecie nie odpowiada ponadto sposób bycia mężczyzny, a konkretnie lekki stosunek do życia. Bliskie sąsiedztwo sprzyja jednak częstym kontaktom, które z czasem nabierają coraz bardziej obiecujących kształtów, mimo wstępnych postanowień Gabby o unikaniu przystojnego faceta z domu obok.

niedziela, 18 czerwca 2017

Grim Legends 2: Song of the Dark Swan (Xbox One) - zapowiedź

Zdolna i ambitna ekipa z Artifex Mundi kontynuuje ekspansję swego katalogu na konsolach bieżącej generacji. Tym razem to posiadacze Xboksów One mogą zacierać ręce, albowiem już 23 czerwca wyjdzie dziesiąta z kolei gra w wersji na sprzęt Microsoftu. Ową pozycją jest druga część Grim Legends – Song of the Dark Swan.

Grim Legends 2, które testowałam niegdyś na pececie, to prywatnie jedna z moich ulubionych gier HOPA, podobnie zresztą jak inne odsłony tejże serii – zbliżona klimatycznie poprzedniczka oraz znacznie mroczniejsza „trójka”. Fabuła „dwójki” prezentuje wzorem „jedynki” tradycyjne spojrzenie na baśń, lecz trzeba przy tym nadmienić, iż mamy tutaj do czynienia z samodzielną historią. Ściślej rzecz ujmując, scenariusz gry stanowi luźną interpretację wątków zaczerpniętych z „Sześciu łabędzi” braci Grimm oraz „Dzikich Łabędzi” Hansa Christiana Andersena.

piątek, 16 czerwca 2017

Gray Skies, Dark Waters (PC) - recenzja




Vivian Garrett wyszła pewnego razu z domu, po czym słuch o kobiecie zaginął. Co się jej przydarzyło? Popełniła samobójstwo? Uległa śmiertelnemu wypadkowi? Została zabita z premedytacją? A może ot tak porzuciła męża i trójkę dzieci? Albo należy rozglądać się za znacznie bardziej niesamowitym wytłumaczeniem? Nie wiadomo… Lina, córka zaginionej, jest jednak pewna tego, że najwyższa pora dociec prawdy i definitywnie rozwiać wszelkie wątpliwości.

wtorek, 13 czerwca 2017

"Na imię jej Rose", Christine Breen - recenzja

Popularność powieści obyczajowych bierze się przede wszystkim stąd, iż ludzie pragną czasami sięgnąć po tzw. życiowe historie. Treści niby zwyczajne, ale w sensie, że pokazują świat, jaki nie odbiega diametralnie od znanej nam rzeczywistości. Można tu poniekąd dostrzec swoisty paradoks, bo przecież uciekamy w ten sposób z własnej codzienności do innej, acz fikcyjnej. Nie chcemy wtedy wybierać się w literacką podróż po fantastycznych ani odległych historycznie realiach, lecz poczytać o mniej bądź bardziej podobnych nam ludziach, z którymi łatwiej się utożsamić. I dokładnie tego rodzaju tytułem jest powieściopisarski debiut Christine Breen, czyli „Na imię jej Rose”.

Fabuła utworu kręci się wokół Iris Bowen, irlandzkiej ekspertki od ogrodnictwa, a także jej adoptowanej córki Rose. Obie panie poznajemy akurat w takim dniu, którego raczej nie uznają za udany. Pierwsze strony książki pozwalają towarzyszyć Iris, kiedy ta musi przełknąć niejedną gorzką pigułkę. Otóż redaktor naczelny gazety, z którą współpracowała jako freelancerka, wylewa na głowę kobiety kubeł zimnej wody, zamiast zaproponować wymarzony pełny etat. Kolejna kwestia to badania lekarskie, jakim Iris niechętnie się poddaje, pamiętając przegraną walkę męża z ciężką chorobą. Jeśli zaś chodzi o Rose, dziewiętnastoletniej skrzypaczce początkowo dopisuje dość dobry nastrój, tyle że czeka ją recital w ramach uczelnianych zajęć na londyńskiej Royal Academy Music. No i cóż, występ nie przebiega do końca po myśli dziewczyny, a zachowanie maestra, u którego pobiera aktualnie nauki, pozostawia wiele do życzenia…

sobota, 10 czerwca 2017

Co tam słychać w przygodówkowym świecie? #54


Niniejszy odcinek przeglądu pozwolę sobie zacząć od wzmianki na temat Steam Greenlight, w którym można było znaleźć gry z praktycznie każdego gatunku. O jego zamknięciu wiedzieliśmy nie od dziś ani nie od wczoraj, lecz przed paroma dniami stało się to faktem dokonanym. Wprawdzie da się jeszcze pooglądać dotychczas zgłoszone projekty, ale na nowe propozycje nie ma co liczyć. To samo dotyczy głosowania na widniejące tam tytuły, co jest obecnie niemożliwe. Czy program Steam Direct, który ruszy już 13 czerwca, okaże się lepszy niż „zielone światełko”? Zobaczymy... Przyznam jednak, że trochę szkoda mi Greenlight. Bo pomimo sporego odsetku mniej udanych projektów, wyłowiłam dość dużo interesujących pozycji. Niejednokrotnie wspominałam również o nich na blogu, więc mam po prostu swoisty sentyment do tego programu.

piątek, 9 czerwca 2017

Fat Dog Games wydaje mroczną platformówkę Dream Alone


Cóż za licho dotknęło pewną wioskę, której społeczność zapadła w stan będący ni to snem, ni to śmiercią? I czy mały chłopiec zdoła temu zaradzić? Z takimi problemami zmierzymy się w platformówce Dream Alone, której producentem jest polskie studio WarSaw Games ze stolicy. Funkcję wydawcy powyższego tytułu piastuje natomiast inna rodzima firma – Fat Dog Games.

O tym, że obie ekipy nawiązały współpracę, mogli na własne oczy przekonać się goście tegorocznej, piątej już edycji Pixel Heaven, która miała niedawno miejsce w Warszawie (25-28.05.2017). Podczas dedykowanej grom indie i retro imprezy doszło bowiem do pierwszej publicznej prezentacji Dream Alone. Pozycja ta, jak napisałam we wstępie, reprezentuje gatunek platformówek. Jej fabuła skupi się zaś na losach chłopca o imieniu Irra, który nie ma w życiu lekko za sprawą osobliwej zarazy, nękającej rodzinną wioskę bohatera. Mieszkańcy osady, włącznie z familią protagonisty, zapadają kolejno w dziwaczną śpiączkę. Malec weźmie zatem na swoje dziecięce barki zadanie odnalezienia mitycznej Pani Śmierci, gdyż wyłącznie ona potrafi ponoć położyć kres epidemii.

czwartek, 8 czerwca 2017

Tajemnice Scarlett: Przeklęte Dziecko (PC) - recenzja



Świat duchów i mroczne sekrety z przeszłości, które czekają na wyjaśnienie… Temu właśnie stawimy czoła w grze Tajemnice Scarlett: Przeklęte Dziecko, buszując po zakamarkach pewnej wiktoriańskiej rezydencji oraz jej okolicach. To bynajmniej nie wszystko, gdyż producencko-wydawnicza współpraca, którą nawiązały firmy World-Loom i Artifex Mundi, ponownie rzuca odbiorców naprzeciw rozgrywki w rytmie Hidden Object Puzzle Adventure. Co najważniejsze, po raz kolejny z udanym skutkiem.

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Inner Chains (PC) - recenzja



Inner Chains autorstwa polskiego Telepaths’ Tree nie należy do takich produkcji, w przypadku których ubogą grafikę można usprawiedliwić znanym porzekadłem, że liczy się wnętrze, a nie opakowanie. Otóż mamy tu poniekąd do czynienia z odwrotną sytuacją, bo zwiedzana w grze sceneria już od pierwszych minut poraża wręcz rozmachem i dopracowanymi widokami rodem z najgorszych koszmarów bądź piekielnych czeluści. A to, co skrywa zaś ta wystawna oprawa wizualna, prezentuje się niestety mniej okazale…

czwartek, 1 czerwca 2017

"Dzwoneczek" - recenzja

Dzwoneczek najwyraźniej pozazdrościł komiksowym superbohaterom historii typu origin. Mała urocza wróżka tupnęła więc pewnego pięknego dnia nóżką przed włodarzami Disneya, wołając filmowej opowieści o własnych początkach. Ci zaś posłuchali i przykładnie wywiązali się z powierzonego im zadania.

Popularność Dzwoneczka wykracza daleko poza twórczość J. M. Barriego, któremu magiczna istotka zawdzięcza wszak swoje istnienie, podobnie jak jej przyjaciel Piotruś Pan, wraz z całą Nibylandią. Główna w tym zasługa wytwórni Walta Disneya. Amerykański koncern nie poprzestał bowiem na zrobieniu animowanych przygód chłopca, który nie chciał dorosnąć. W efekcie fruwająca panienka funkcjonuje dziś też na zasadach samodzielnej marki, zyskując dzięki temu jeszcze większe rzesze fanów, a właściwie małoletnich wielbicielek. Ba, otrzymała nawet stosunkowo rozbudowane uniwersum „Disney Wróżki”, które stanowi świetny pretekst do wypuszczania mnóstwa tematycznych gadżetów dla dzieciaków (kolorowanki, książeczki edukacyjne, przybory do pisania itd.). Oczywiście nie mogło zabraknąć także filmów – w tym wypadku mowa o serii komputerowych animacji, którą otwiera produkcja z roku 2008, zatytułowana po prostu „Dzwoneczek”.

wtorek, 30 maja 2017

Co tam słychać w przygodówkowym świecie? #53


Pogoda daje ostatnio popalić, coraz częściej atakując ludzi duchotą. Wrażenia rodem z sauny nie są dla mnie przyjemnym doświadczeniem, lecz na szczęście staram się jakoś trzymać (przynajmniej na razie…). Dlatego nie zrezygnowałam ze zwyczaju węszenia wokół gier przygodowych. No i co tam się ciekawego dzieje? Pokrzywdzeni na pewno nie muszą się czuć ci, którym bliskie są relaksujące produkcje z ukrytymi obiektami. W tej dziedzinie tradycyjnie zabłysnęło katowickie Artifex Mundi, gdyż przypominam, iż 30 maja na PS4 wkroczył prawdziwy hicior – Enigmatis 2. Ociupinkę wcześniej, a konkretnie 25 maja, polska firma wprowadziła zaś na systemy Apple TV i Fire TV grę Eventide: Słowiańska Baśń od innego rodzimego zespołu – warszawskiego The House of Fables.


Kholat wkrótce na XBO
Kholat, za którego stworzeniem stoi bielskie studio IMGN.PRO, doczeka się całkiem niedługo, bo 9 czerwca wersji skierowanej na konsolę Xbox One. Ta pierwszoosobowa gra eksploracyjna w klimacie zimowego horroru pozwoliła się już poznać użytkownikom innych platform. Pierwotnie zawitała bowiem na komputery PC w czerwcu 2015 roku, natomiast tegoroczny marzec zaowocował wydaniem tytułu na PlayStation 4. Co więcej, produkcja spotkała się z na tyle dobrym przyjęciem, że zaprocentowało to satysfakcjonującą sprzedażą. Gra znalazła ponad 500 tysięcy nabywców, lecz wynik ten zapewne zostanie podbity, zwłaszcza w obliczu premiery na sprzęcie Microsoftu. Cena nadchodzącej edycji, którą zakupimy w sklepie Xbox Store, wyniesie 19,99 dolarów. Warto przy tym dodać, iż od 2 czerwca będzie można składać zamówienia przedpremierowe.

poniedziałek, 29 maja 2017

Regalia: Of Men and Monarchs (PC) - recenzja


Jestem królem! Ale ekstra!!! Rozumiem więc, że od tej pory dysponuję licznym gronem poddanych, pięknym, dużym zamkiem, mnóstwem kasy i… Zaraz, zaraz, coś tu jednak nie gra. Jak okiem sięgnąć, ludzi najwyraźniej nie za wiele w tej okolicy. Okej, moja główna siedziba faktycznie duża, lecz skąd tyle pajęczyn i szczurów? No i czemu, o zgrozo, hajs się nie zgadza?! Przecież w królewskim skarbcu nie widać nawet śmierdzącego grosza! Ech, to nie tak miało być… Dlaczego los ze mnie zadrwił…?

czwartek, 25 maja 2017

Syberia 3 (PC) - recenzja




Do dziś pamiętam ten moment, kiedy jako Kate Walker postawiłam wirtualną stopę w alpejskim miasteczku Valadilene. Nowojorska prawniczka przyjechała tam, by sfinalizować sprzedaż lokalnej fabryki automatów, lecz załatwianie formalności przerodziło się wkrótce w podróż przez duże P. Pełną wewnętrznej magii pogoń za marzeniami, co dla samej Kate stanowiło okazję do gruntownego przewartościowania swojego życia. I ja nigdy tego czaru nie zapomnę, zawdzięczając dwóm pierwszym częściom sagi piękne, niesamowite wręcz doświadczenie. A czy długo oczekiwana „trójka”, nad którą czuwał ojciec serii – Benoît Sokal, roztacza wokół siebie równie cudowny urok? Cóż mogę rzec – to wciąż Syberia, acz trawiona przez różne niedoskonałości.

środa, 24 maja 2017

Co tam słychać w przygodówkowym świecie? #52


Całkiem niedawno gruchnęła wieść o pracach nad Life is Strange 2, którego poprzedniczka podbiła serce nie tylko miłośników przygodówek. Odpowiedzialne za markę studio Dontnod Entertainment niewątpliwie sprawiło tą nowiną masę frajdy, ale i francuska ekipa nie ma przed sobą banalnego zadania, bo przecież trzeba będzie sprostać wysokim oczekiwaniom fanów. Na więcej szczegółów dotyczących tejże produkcji musimy póki co poczekać, lecz przyjrzyjmy się teraz innym informacjom, jakie wypłynęły ostatnio ze świata gier przygodowych. Poniżej kilka przykładów.


Enigmatis 2 na PS4
Druga część Enigmatis, czyli flagowej serii od katowickiej firmy Artifex Mundi, pojawiła się na konsolach bieżącej generacji już w ubiegłym roku. Wtedy jednak trafiła wyłącznie na sprzęt Microsoftu – Xbox One. Z dniem 30 maja rodzima produkcja rozszerzy natomiast swój zasięg na PlayStation 4, a cena takowej edycji wyniesie 42 złote. Jeżeli zdecydujecie się zainwestować w wersję dedykowaną konsoli Sony, nie powinniście tego żałować, zwłaszcza gdy darzycie sympatią zarówno gatunek HOPA, jak i historie łączące w sobie wątki detektywistyczne z paranormalnymi oraz ze szczyptą dreszczyku.

wtorek, 23 maja 2017

Upiorne Akta: Oblicze Zbrodni (PC) - recenzja


Los potrafi być przekorny, o czym przekonuje się Emily Meyer, główna bohaterka casualowej gry pt. Upiorne Akta: Oblicze Zbrodni (Ghost Files: The Face of Guilt). Pracującej w bostońskiej policji detektyw wystarcza bowiem ufność wobec mocy spluwy oraz narzędzi rodem z seriali „CSI”, a zjawiska paranormalne uważa za nic niewarte bujdy. Tymczasem kryminalna intryga, z jaką przyjdzie się kobiecie zmierzyć, dobitnie pokaże jej, że ta cała nadprzyrodzona sfera jest czymś znacznie poważniejszym niżli zwykłą gadaniną.

czwartek, 18 maja 2017

Co tam słychać w przygodówkowym świecie? #51


Przygodówkowa branża jak zwykle nie śpi, gdyż chociażby na 16 maja przypadła premiera surrealistycznego Empathy, któremu tak na marginesie poświęciłam parę słów w poprzednim odcinku przeglądu. A co jeszcze wydarzyło się na przestrzeni paru minionych dni?


Upiorne Akta w sprzedaży
Wydawnicza oferta katowickiej firmy Artifex Mundi poszerzyła się 18 maja o nowy tytuł od serbskiego studia Brave Giant, które dało się graczom poznać dzięki takim produkcjom jak przykładowo serie Królewskie Opowieści (Queen’s Quest) czy Łowca Demonów (Demon Hunter). Ściślej mówiąc, chodzi o grę Upiorne Akta: Oblicze Zbrodni (Ghost Files: The Face of Guilt). Tradycyjnie szykuje się więc wart uwagi kąsek dla wielbicieli zabawy w rytmie Hidden Object Puzzle Adventure, zwłaszcza jeśli przy okazji nie stronią od historii łączących wątki paranormalne z detektywistycznymi.

Detached – pora kosmiczne szaleństwo w VR!


Detached to gra z ambicjami, by dostarczyć odbiorcom lepszych wrażeń niż oglądanie „Grawitacji” w 3D. Zamiast biernie obserwować wydarzenia, odpalamy sprzęt VR i możemy sami dosłownie przenieść się w kosmiczną przestrzeń, gdzie oczywiście trzeba będzie przetrwać. Albo przynajmniej spróbować…

Twórcami Detached są deweloperzy z katowickiego Anshar Studios, które założyli dawni pracownicy firmy City Interactive, mającej w swoim portfolio m.in. Lords of the Fallen. O rodzimej produkcji piszę zaś dlatego, że w bieżącym tygodniu odpowiedzialna za ów projekt ekipa opublikowała nowy zwiastun promujący grę. Ale nie tylko, bo filmik wypuszczono z okazji premiery tytułu. Co prawda Detached można było zakupić już wcześniej, lecz przypominam, że produkcja trafiła pierwotnie do sprzedaży w ramach usługi wczesnego dostępu. 18 maja tego roku porzuca z kolei tzw. fazę rozwojową, zyskując wreszcie status ukończonego produktu.

środa, 17 maja 2017

Inner Voices (PC) - recenzja

Gdzie jestem? Co się tutaj dzieje? Jak się stąd wydostać?! No i czemu nic nie pamiętam?! Takie właśnie pytania nurtują Johna Blake’a, głównego bohatera niezależnej produkcji pt. Inner Voices, którą opracowało warszawskie Simulation Games Studio (Sigma Games), a wydało rodzime Fat Dog Games, nawiasem mówiąc również ze stolicy. Co natomiast musi zrobić odbiorca siedzący po drugiej stronie monitora? To chyba oczywiste – poszukać nie tylko odpowiedzi na dręczące protagonistę kwestie, ale i rozejrzeć się za potencjalną drogą ucieczki. Bo wierzcie mi, że nikt nie chciałby utkwić w tak wątpliwie przyjemnym miejscu. Dla graczy to jednak plus, skoro mamy do czynienia z horrorem, a nie ze słodką bajeczką na dobranoc.

wtorek, 16 maja 2017

Regalia: Of Men and Monarchs – premiera tuż tuż i nowy zwiastun





Dosłownie lada chwila, bo już 18 maja, nastąpi premiera niezależnej gry Regalia: Of Men and Monarchs, którą opracowało młode warszawskie studio Pixelated Milk. Dlatego też producenci i wydawca w osobie polskiej firmy Klabater postanowili uczcić ten fakt publikacją nowego trailera.

sobota, 13 maja 2017

"Po drugiej stronie", Diana Palmer - recenzja

Szansa na miłość, ale i konieczność zmierzenia się z demonami przeszłości, co daje zarazem nadzieję na ostateczne wyjaśnienie tragedii sprzed kilku lat. Takie właśnie rzeczy czekają bohatera powieści „Po drugiej stronie”. O ile jednak agent CIA Kilraven chce za wszelką cenę dociec sprawiedliwości, tak nie garnie się do porywów serca, aczkolwiek nie pozostaje obojętny na wdzięki pewnej uroczej niewiasty. Ja sama za to bardzo neutralnie podeszłam do przedstawionych w książce wydarzeń, choć nie powiem, bym nudziła się jak mops.

Autorką wyżej wymienionego tytułu jest Diana Palmer, popularna amerykańska pisarka, której specjalizację stanowią romanse. Do tego gatunku zaliczyć też trzeba „Po drugiej stronie”, lecz należy jednocześnie doprecyzować, iż formuła historii miłosnej posiada tutaj sensacyjne zabarwienie. Wspomniany wcześniej Kilraven nieustannie zmaga się z bolesną przeszłością, odkąd – siedem lat przed właściwą akcją utworu – w wyniku strzelaniny ginie zarówno jego żona, jak i maleńka córeczka. Zamknięty w sobie, próbuje skupić swoją uwagę na pracy, by móc normalnie funkcjonować. Tak oto trafia do niewielkiego teksańskiego miasteczka Jacobsville, gdzie pod przykrywką policjanta prowadzi śledztwo, pozwalające przy okazji liczyć na odnalezienie sprawców dawnej zbrodni.

środa, 10 maja 2017

Co tam słychać w przygodówkowym świecie? #50


Można powiedzieć, że przygodówkowy przegląd obchodzi w tym odcinku mały jubileusz. Wszak na ten wpis przypada 50. wydanie cyklu wieści o grach, w mniejszym bądź większym stopniu kwalifikujących się pod wiadomy gatunek. Dlatego chciałabym serdecznie podziękować Wam wszystkim za to, że odwiedzacie mojego bloga. No i rzecz jasna zapraszam też do zerknięcia na dzisiejszy pakiet informacji.


Inner Voices w sprzedaży
Zgodnie z ostatnimi zapowiedziami, 10 maja bieżącego roku to dzień premiery przygodowego horroru Inner Voices, którego producentem jest polskie Simulation Games Studio (Sigma Games), a wydawcą inna rodzima ekipa – Fat Dog Games. Każdy zainteresowany może już więc nabyć grę i zasmakować dreszczyku, jaki oferuje propozycja przygotowana przez deweloperów znad Wisły. Tytuł zakupimy bezpośrednio na Steamie lub w sklepie Kinguin. Wprawdzie gra jest dostępna z angielskim voice actingiem, lecz posiada napisy w kilku wersjach językowych, włącznie z polskim tłumaczeniem tekstów.

Eagle Island - zapowiedź


Eagle Island to gra, gdzie klucz do sukcesu tkwi w szczuciu wrogów sową. Przemy przed siebie i szafujemy atakami z użyciem ptaka, tym samym udowadniając, że nawet pozornie maluczcy mogą pokonać ogromnego orła, będącego tutaj sprawcą naszych nieszczęść.

Ta niezależna produkcja powstaje pod deweloperską batutą Nicka Gregory’ego, prywatnie pasjonata gier retro, a także wielkiego miłośnika kotów. I choć każde z powyższych upodobań już na starcie spowodowało, że Eagle Island dostało ode mnie dużego plusa, istotniejsza w kontekście omawianego tytułu okazała się oczywiście fascynacja płodami branży. Pod wpływem takich pozycji jak przykładowo Yoshi’s Island czy Super Metroid, pan Gregory postanowił bowiem zabrać się za realizację własnego projektu, pracując nad swym wirtualnym dzieckiem przy wsparciu kilku innych twórców.

niedziela, 7 maja 2017

Co tam słychać w przygodówkowym świecie? #49


Trochę leniwie minęła mi majówka 2017, ale powiedzmy sobie szczerze – każdy potrzebuje czasem chwili tzw. nicnierobienia. No może nie do końca zamknęłam się na wszelkie bodźce ze świata zewnętrznego, lecz miałam wpierw więcej, mniej bądź bardziej aktywnych, planów, z których finalnie zrezygnowałam. A co słychać u przygodówkowej branży? Na pewno warto odnotować majową premierę pudełek z konsolowym Dreamfall Chapters (PS4, XBO), których obecność w polskich sklepach zawdzięczamy wydawnictwu Techland. A co poza tym? Poniżej parę przykładów.


Sandra i Woo debiutują pod postacią gry
Z dniem 5 maja do sprzedaży trafił niezależny point and click pt. Sandra and Woo in the Cursed Adventure, którego opracowaniem zajęło się niemieckie studio Feline Fuelled Games. Nie jest to jednak pierwsza okazja do zapoznania się z marką, bynajmniej nie tylko dlatego, że deweloperzy udostępnili niegdyś demo. Mianowicie mamy tutaj do czynienia z adaptacją popularnego internetowego komiksu, za którego fabułę odpowiada Oliver Knörzer, a za ilustracje Puri "Powree" Andini. Scenariusz przygodówki pozwoli jej tytułowym bohaterom – młodej Sandrze oraz gadającemu szopowi Woo zwiedzić uniwersum istniejące wewnątrz gry komputerowej. Prawdę powiedziawszy, odbywają tę niezwykłą podróż wbrew własnej woli, albowiem zostają porwani przez wirus, który zainfekował komputer dziewczyny.

piątek, 5 maja 2017

"Ostatni list od kochanka", Jojo Moyes - recenzja

Czy słowa pisane mogą przekazywać równie silne emocje co rozmowa w cztery oczy lub chociażby przez telefon, który pozwala wszak wychwycić rozmaite niuanse w samym tonie czyjegoś głosu? To w dużej mierze zależy od tego, z jak wyczerpującą treścią tekstu mamy do czynienia. Dłuższe, pełne pasji listy potrafią zdradzić naprawdę wiele. Królujące dziś zdawkowe SMS-y już niekoniecznie, ale nie tylko nad tą kwestią pochyla się brytyjska autorka Jojo Moyes.

Powieść pt. „Ostatni list od kochanka” to przeplatające się historie dwóch kobiet, których bliższe poznanie możliwe jest za sprawą rozbicia akcji na dwie główne linie czasowe – teraźniejszość oraz lata sześćdziesiąte minionego stulecia. Każda z bohaterek uwikłała się w skomplikowane relacje miłosne. Dziennikarka Ellie Haworth, która stanowi centralną postać we współczesnych partiach utworu, romansuje z żonatym facetem. Natomiast pierwsze skrzypce we fragmentach, kiedy to cofamy się do przeszłości, gra Jennifer Stirling – (nie)perfekcyjna pani domu, zdradzająca męża z pewnym reporterem. Obie protagonistki często wymieniają się też wiadomościami z obiektami swych namiętnych uczuć, dzięki czemu czytelnicy otrzymują dokładny wgląd w różnice, jakie dzielą poszczególne typy korespondencji.

środa, 3 maja 2017

Królewskie Opowieści 3: Kres Świtu (PC) - recenzja


Jeżeli główna rola w danej historii przypadnie postaci o tajemniczej proweniencji, a nad miejscem akcji zawiśnie ogromne niebezpieczeństwo, to zazwyczaj wszystko okaże się być ze sobą w jakiś sposób powiązane. Przypadek młodej Eliany, bohaterki casualowej produkcji Królewskie Opowieści 3, nie stanowi tutaj wyjątku od reguły, ponieważ dziewczynie przyjdzie nie tylko ratować świat, lecz również stawić czoła sekretom z własnej przeszłości. Trzeba zatem podjąć wyzwanie, by każdy, poza czarnymi charakterami, mógł wieść potem szczęśliwe życie.

niedziela, 30 kwietnia 2017

„Księżniczka z lodu”, Camilla Läckberg - recenzja


Camilla Läckberg podbiła serca czytelników kryminalną sagą o Fjällbace, małej miejscowości położonej na zachodnim wybrzeżu Szwecji. Jeśli chodzi o mnie, z twórczością tej autorki zetknęłam się po raz pierwszy spory czas temu. Nie był to jednak tom wchodzący w skład owego cyklu, tylko coś w rodzaju spin-offu – nowela pt. „Zamieć śnieżna i woń migdałów”. Nawiązującą do retro kryminałów, acz osadzoną we współczesności książkę wspominam z mieszanymi uczuciami, gdyż okazała się zaledwie średnią pozycją. Na szczęście, „Księżniczka z lodu”, czyli debiutancka odsłona popularnej serii, dostarczyła mi zdecydowanie lepszych wrażeń.

Fabuła powieści kręci się wokół morderstwa, do jakiego dochodzi we Fjällbace. Ofiara to trzydziestoparoletnia Aleksanda Wijkner, którą znaleziono martwą w zamarzniętej wannie. Kobieta ma podcięte żyły, co początkowo sugeruje samobójstwo. Niemniej szybko wychodzi na jaw, że ktoś inny wyprawił panią Wijkner na tamten świat. Jedną z pierwszych osób, które zobaczyły zwłoki na miejscu zbrodni, jest zaś główna bohaterka utworu – Erika Falck, z zawodu pisarka, a prywatnie przyjaciółka nieboszczki z dzieciństwa. I to właśnie ona, pomijając oficjalne dochodzenie policji, przeprowadzi śledztwo w sprawie tajemniczego zabójstwa. Co ciekawe, rozmowy, które protagonistka odbędzie z bliskimi zmarłej osobami, prędko ujawnią obraz Aleksandry jako kogoś stale utrzymującego pewien dystans. Mówiąc krótko, istna lodowa księżniczka. Ale dlaczego tak się zachowywała? Przez wrodzoną wyniosłość, czy może skrywała jakieś sekrety?

piątek, 28 kwietnia 2017

Expeditions: Viking (PC) - recenzja


Jak mogłam przekonać się choćby dzięki serialowi „Wikingowie”, bycie skandynawskim wodzem to niełatwy kawałek chleba, pomimo związanego z tą funkcją prestiżu. Wzorem wielu innych władczych stanowisk, trzeba wszak ogarnąć sporo rzeczy, a także nie okazywać słabości, no i uważać na przeciwników, włącznie z krewkimi rodakami. Niemniej znajdzie się też pokaźna liczba plusów, dla których warto podjąć ryzyko. Za dobitny przykład niech posłuży to rozpierające uczucie, kiedy po skrzyknięciu swych wojaków wypłyniemy na kolejną zamorską wyprawę. Tego wszystkiego dowodzi zresztą nie tylko telewizyjna produkcja od kanału History, ale i gra pt. Expeditions: Viking.

Omawiana pozycja powstała pod skrzydłami niezależnego zespołu deweloperskiego Logic Artists z Kopenhagi. Duńska ekipa wysmażyła wcześniej na pecetach strategicznego erpega z 2013 roku – Expeditions: Conquistador oraz szpiegowską skradankę Clandestine, która ujrzała światło dzienne w roku 2015. W kontekście testowanej gry ważniejszy jest oczywiście pierwszy z wyżej wymienionych tytułów, gdyż częściowa zbieżność nazw, jak każdy się domyśla, wynika z przynależności do tego samego cyklu. Tam jednak mieliśmy odmienne realia historyczne, przeprowadzając XVI-wieczny podbój Nowego Świata w szatach hiszpańskich konkwistadorów. Co najistotniejsze, ów projekt spodobał się odbiorcom na tyle, by zmotywowani ciepłym przyjęciem twórcy mogli przystąpić do prac nad kontynuacją.

środa, 26 kwietnia 2017

Co tam słychać w przygodówkowym świecie? #48


Gry, które można uznać za mniej bądź bardziej przygodowe, tradycyjnie dają o sobie znać. 25 kwietnia casualowe Eventide: Slavic Fable pojawiło się na PS4, ale to nie jedyny tytuł, jaki wchodzi w skład najbliższych planów wydawniczych Artifex Mundi. Dodać również trzeba, że interesujących wieści dostarczyły jeszcze inne firmy. Co tym razem szczególnie wpadło mi w oczy? Odpowiedzi udzieli niniejszy wpis.


Nadciągają Królewskie Opowieści 3
27 kwietnia to dzień wzbogacenia katalogu katowickiego Artifex Mundi o pozycję opracowaną przez serbskie studio Brave Giant – Królewskie Opowieści 3: Kres Świtu (Queen's Quest 3: The End of Dawn). W tej odsłonie cyklu przejmiemy kontrolę nad losami niejakiej Eliany, zdolnej i tajemniczej studentki alchemii. Dziewczyna ma przejść finalny etap szkolenia, w ramach którego musi odzyskać pewien potężny artefakt. Wędrówka oczywiście nie sprowadzi się do szybkiego dorwania rekwizytu i równie prędkiego wręczenia go wykładowcom. Pannie przyjdzie bowiem stawić czoła przykrym wydarzeniom z przeszłości, uratować bliskich, a także rodzinne miasto. Słowem, takie tam „drobnostki”, po których ogarnięciu będziemy mogli tytułować się pełnoprawnym alchemikiem. Jak przystało na produkcję spod znaku HOPA, rozkład zajęć Eliany przełoży się na gameplay obejmujący zadania rodem z point and clicków i plansze typu hidden object. Kres Świtu trafi na systemy Windows, Mac Os, Linux, iOS oraz Android.

wtorek, 25 kwietnia 2017

Husk (PC) - recenzja

Husk nie miał, delikatnie mówiąc, najlepszej prasy. Larum, jakie podniosło się zaraz po premierze, było nie do pozazdroszczenia, ale w sumie nie dziwiło, skoro wypuszczony produkt tu i ówdzie wymagał solidnego poprawienia. Czy teraz, po opadnięciu emocji, a właściwie po wydaniu kolejnych łatek, gra w dalszym ciągu zasługuje na tak surowy osąd?

Ten pierwszoosobowy horror od polskiego studia UndeadScout raczej nie był oczekiwany jako murowany hit, który zakasowałby pokaźną wszak konkurencję, jeśli chodzi o wirtualną grozę. Liczono jednak na co najmniej porządny tytuł. Mimo że w skład niezależnego zespołu deweloperskiego weszło raptem kilka osób, swoje przy okołopremierowych nastrojach zrobił wydawniczy mecenat ze strony innej rodzimej ekipy – IMGN.PRO. Wsparcie ludzi, którzy stoją za przychylnie przyjętym Kholatem, zasiało zatem odpowiednie nadzieje. Pewien wpływ mogły mieć też inspiracje, na jakie powołują się twórcy. Silent Hill i Alan Wake to przecież pierwszoligowe marki, co poniekąd nakłada jakieś tam obciążenie. Osobiście traktuję takie natchnienie bardziej w kategorii ukłonu, acz zdaję sobie sprawę, że w tego rodzaju sytuacjach zazwyczaj nie da się uciec od odruchowych porównań. Na mnie samą zaś dość zniechęcająco podziałały ogólne głosy rozżalenia tuż po debiucie Huska. Dlatego wolałam przetestować ową pozycję później. Wiadomo – nie wszystko musi już być cacy, lecz chociażby częściowo powinno. W końcu po coś te patche powstają.

piątek, 21 kwietnia 2017

Eventide: Slavic Fable (PS4) - zapowiedź


Na dniach posiadacze Playstation 4 będą mogli przekonać się, jak dobrze smakuje gra HOPA w słowiańskim sosie. A to dlatego, że 25 kwietnia Eventide: Slavic Fable zadebiutuje w wersji przeznaczonej na konsole firmy Sony. Jeśli zatem macie w domu taki sprzęt, jak najbardziej warto zainteresować się tą urokliwą i swojską klimatycznie pozycją.

Slavic Fable (Słowiańska Baśń) to pierwsza odsłona cyklu Eventide, którą warszawskie studio The House of Fables opracowało pod wydawniczymi skrzydłami firmy Artifex Mundi z Katowic. Gracze wcielą się tutaj w postać Mary Gilbert, będącej z zawodu botaniczką. Co więcej, nie byle jaką, ponieważ kobieta zasłużenie wyrobiła sobie opinię prawdziwej specjalistki w swej dziedzinie. Wirtualny strój głównej bohaterki przywdziejemy wtedy, kiedy ta wybiera się do parku Moorland, stojącego na straży słowiańskiego dziedzictwa kulturowego. Ośrodkiem kieruje zaś babcia naszej protagonistki, która potrzebuje fachowego wsparcia Mary do odratowania pewnej rośliny.

czwartek, 20 kwietnia 2017

Co tam słychać w przygodówkowym świecie? #47


Coś mam ostatnio trochę pecha do świąt, bo pisanki zajadałam z zapchanym nosem. A i bożonarodzeniowe celebracje nie obyły się bez bonusu w postaci przeziębienia. W każdym razie, wielkanocne plany regeneracyjne nie do końca się powiodły, ponieważ nadal doskwiera mi słabsza forma. Tu muszę naskarżyć na pogodę, która Wam również zapewne daje się we znaki i funduje wrażenia odbiegające od wizji pogodnej, ciepłej wiosny. Cóż, przynajmniej jest świetny pretekst do siedzenia w domu, a tym samym ogrywania kolejnych tytułów, zwłaszcza że bieżący tydzień obrodził w interesujące przygodowe premiery!


Syberia 3
Wreszcie nadszedł ten dzień! Wprawdzie póki co tylko dla Europy, bo Ameryka Północna musi poczekać ciut dłużej (do 25.04.2017), ale 20 kwietnia to data, wraz z którą m.in. pod polskie strzechy trafia trzecia część Syberii. Wielu fanów legendarnej sagi może zatem metodą empiryczną sprawdzić, czy Benoît Sokal nadal potrafi roztoczyć przed graczem tak magiczną atmosferę jak przy poprzednich przygodach Kate Walker. Jednocześnie produkcja powinna zaciekawić nieobeznane z cyklem osoby, gdyż według zapowiedzi fabuła nowej odsłony skonstruowana została w taki sposób, by każdy odnalazł się w owej historii.

Expeditions: Viking ozłocone, a Conquistador rusza z darmowym weekendem!


Prace nad historyczną grą RPG pt. Expeditions: Viking zostały ukończone, a tym samym produkcja osiągnęła status gold i – zgodnie z ostatnimi zapowiedziami – do sprzedaży trafi 27 kwietnia bieżącego roku. By zaś dodatkowo podgrzać atmosferę przed premierą, poprzednia część cyklu – Expeditions: Conquistador startuje z darmowym weekendem na Steamie.

Podobnie jak w przypadku pierwszej odsłony, za Expeditions: Viking odpowiada niezależne studio Logic Artists z Danii. Kontynuacja pozwoli wskoczyć w szaty przywódcy nordyckiej wioski, od niedawna cieszącego się stanowiskiem lidera. Nasze szefowanie najwyraźniej nie wszystkim przypada do gustu, albowiem nie brak sąsiadów, którzy lubią spędzać czas na obmyślaniu podstępnych planów, no i raczej nie będą mieli oporów przed porzuceniem teorii na rzecz praktyki. Dlatego też musimy udowodnić swoją wartość, czego dokonamy wyruszając na podbój królestw Wysp Brytyjskich.

wtorek, 18 kwietnia 2017

Saucer-Like (PC) - recenzja



Wśród płodów wirtualnej branży nie brakuje tytułów, pod wpływem których ożywają dyskusje typu „Czy gry to sztuka?”. Do tego artystycznego nurtu niewątpliwie zalicza się również Saucer-Like, niezależna przygodówka prosto z Hiszpanii. I choć nie błyszczy niczym diament bez skazy, z pewnością będę ją wspominać jako intrygujące doświadczenie, a twórców projektu wpisuję na listę wartych obserwowania autorów.

Saucer-Like, którego producentem jest studio Fosfatina Ediciones, a wydawcą firma Tizona Interactive, zaprasza odbiorców na mistyczną wyprawę do siedziby klanu strażników lasu. To ludzie całym sercem oddani zamieszkiwanej ziemi i przyrodzie ogółem, stanowiącej dla nich dziedzictwo, o jakie muszą dbać z najwyższą troską. Owszem, mają swoje obowiązki, które powinni wypełniać, by osada prawidłowo funkcjonowała. Stąd pośród członków społeczności znajdziemy więc dla przykładu kowala. Niemniej wioskowe życie podporządkowane jest naturze i tak się składa, że zawitamy tam w dniu przeprowadzenia bardzo ważnego rytuału.

piątek, 14 kwietnia 2017

Co tam słychać w przygodówkowym świecie? #46




Dzisiejszy wpis o przygodówkowych wieściach rozpocznę od świątecznego akcentu i wielkanocnych życzeń. A zatem wszystkiego najlepszego!!! Zdrowych i pogodnych świąt, smacznego jajka oraz mokrego dyngusa! W tym radosnym tonie zapraszam równocześnie do zapoznania się z kilkoma doniesieniami, jakim poświęcona jest niniejsza odsłona przeglądu.

czwartek, 13 kwietnia 2017

"Zwodnicza miłość", Julie Cohen - recenzja

Zabierając się za lekturę „Zwodniczej miłości”, początkowo przypuszczałam, iż oto dane będzie mi spędzić czas przy klasycznym w gruncie rzeczy romansie. Niewykluczone, że przyjemnym, ale nie liczyłam na coś szczególnie zaskakującego. I owszem, uczucia stanowią motyw przewodni powieści autorstwa Julie Cohen. Niemniej grzechem byłoby przyrównać tę książkę do historii miłosnych jakich wiele.

Główna bohaterka utworu to Felicity Wickham, rozmarzona autorka dziecięcych tomików, do których przygotowuje nie tylko fabułę, lecz również ilustracje. W chwili, kiedy ją poznajemy, młoda kobieta zmaga się akurat z brakiem weny, a zaistniały zastój trwa już dosyć długo. Nie jest to jednak jedyny kłopot protagonistki, mimo że teoretycznie zdaje się mieć wszystko, na czele z kochającym mężem – pracującym w lokalnej gazecie Quinnem. Mianowicie dziewczynę zaczyna nagle nawiedzać miły, acz trudny do wytłumaczenia zapach kwiatów plumerii. Aromatyczne wonie pozwalają jej powrócić do pewnych wspomnień, koniec końców prowokując do coraz częstszych rozmyślań o byłym facecie – muzyku Ewanie McKillanie.

środa, 12 kwietnia 2017

Bad Dream: Coma (PC) - recenzja


Idę sobie ulicą i czuję, że coś jest mocno nie tak. Oto bowiem spotykam znajomego fana ciężkich brzmień, który niczym w narkotycznym transie podśpiewuje własną wersję pewnego szlagieru o zielonych oczach. Jednak nie to zaskakuje najbardziej. Skoro gość mieszka w innym mieście, co wobec tego robi na moim osiedlu? No i dlaczego zza rogu wysnuwa się grupka zombie? Uff, ja chyba po prostu śnię… Ale czemu nie mogę się już obudzić?!

Z pewnością każdy niejednokrotnie doświadczył podobnych sytuacji. Nawiedzani przez nie do końca zrozumiałe i niezbyt przyjemne sny, musimy czasami krążyć wewnątrz osobliwego zlepku zniekształconej rzeczywistości oraz totalnie fikcyjnych elementów. Pobudka z kolei nie zawsze jest wtedy banalną sprawą, o czym nad wyraz dobitnie przekonuje się główny bohater niezależnej gry Bad Dream: Coma. Co ciekawe, to nie pierwsza produkcja, którą polski deweloper Desert Fox sygnuje nazwą Bad Dream. Wcześniej uraczono nas darmową serią sześciu krótkich przygodówek, zapraszając w szaloną, acz na swój sposób intrygującą podróż po ascetycznych sceneriach rodem z koszmarów. Coma stanowi natomiast kolejne, lecz tym razem komercyjne i bardziej rozbudowane wcielenie cyklu.

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Blackwood Crossing (PC) - recenzja



Są takie historie, o których mówię, iż mają duszę. Czym według mnie zasłużyły sobie na powyższe stwierdzenie? Ano tym, że wciągają na całego, zarazem emanując iście magiczną atmosferą. W efekcie przejmujemy się głównymi postaciami i wszystkim co z nimi związane. Ładunek emocjonalny, jaki tkwi w tego rodzaju opowieściach, sprawia zaś, iż po głowach odbiorców długo krążą przeróżne refleksje, a po policzkach potrafi skapnąć niejedna łza. Tak właśnie jest w przypadku pięknego Blackwood Crossing, które przybliża graczom niezwykłe przygody pewnego rodzeństwa.

piątek, 7 kwietnia 2017

Bractwo Tajemnic 5: Smocze Królestwo (PC) - recenzja


Jeżeli człowiek zamierza zrobić sobie urlop, to nawet, gdy planuje aktywny wypoczynek, raczej nie przewiduje użerania się z wrednymi typkami. Tymczasem bohaterkę Bractwa Tajemnic 5 czekają właśnie tego rodzaju atrakcje, wraz z koniecznością ratowania czyjegoś tyłka. Cóż poradzić, taka dola wirtualnych postaci, które często zostają postawione w obliczu podnoszących adrenalinę sytuacji. Na szczęście, przynajmniej nie trzeba wtedy narzekać na brak przygód ani ciekawych miejsc do zwiedzania.

czwartek, 6 kwietnia 2017

Fat Dog Games - nowy zawodnik w segmencie wydawniczym!


Polska firma Fat Dog Games, która zajmowała się dotąd produkcją gier oraz innych aplikacji sieciowych i mobilnych, zmienia działalność, by ze wsparciem funduszu Erne Ventures wkroczyć na rynek wydawniczy.

Co istotne, funkcja wydawcy pozwoli Fat Dog Games pomóc utalentowanym deweloperom w tworzeniu oraz finansowaniu projektów. Dlatego rodzima firma zamierza podjąć się m.in. szkolenia osób robiących gry, aby potem wydawać opracowane przez tych twórców produkcje w różnych krajach, wprowadzając je na Steama, rynek mobilny, sprzęt VR i nie tylko. W ramach powziętych założeń na współpracę mogą liczyć niewielkie organizacje, a nawet amatorskie zespoły. Warto przy tym podkreślić, iż ekipa z Fat Dog Games oferuje wieloletnie doświadczenie w wirtualnej branży. Ponadto, dzięki kapitałowi z funduszu Erne Ventures firma posiada szeroki wachlarz możliwości, które dają szansę na wywarcie korzystnego wpływu na krajowy rynek gier.

środa, 5 kwietnia 2017

Co tam słychać w przygodówkowym świecie? #45


W tym odcinku blogowego przeglądu bezapelacyjnie dominuje Artifex Mundi, aczkolwiek przygodowe wieści nie zamykają się na producencko-wydawniczych zapowiedziach polskiej ekipy. Zobaczycie zresztą sami – zapraszam do lektury!


Bractwo Tajemnic 5 i inne premiery od Artifex Mundi
Katowicka firma Artifex Mundi, która zasłużenie cieszy się renomą w segmencie gier HOPA, nie próżnuje, tym samym sprawiając masę frajdy sympatykom casualowych przygodówek z ukrytymi obiektami. Lada moment, bo 6 kwietnia, katalog polskiego producenta i wydawcy wzbogaci się o piątą odsłonę cyklu Bractwo Tajemnic, opatrzoną podtytułem Smocze Królestwo. W tej części serii od węgierskiego studia Sunward Games, główna bohaterka Sarah Pennington postanowi odwiedzić przyjaciółkę z dawnych lat i zarazem słynną podróżniczkę Julie, która wpadła na trop legendarnej krainy. Relaksująca w założeniach wyprawa okaże się jednak bardziej skomplikowana, skoro znajoma zostaje uprowadzona. Trzeba będzie więc uwolnić ją z łapsk stojącego za porwaniem Klanu Smoka, który już wcześniej zdążył naprzykrzyć się pannie Pennington. Produkcja zawita pod strzechy użytkowników systemów Windows, Mac OS i Linux, a także urządzeń mobilnych z iOSem oraz Androidem.

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

"Śpiąca królewna", Phillip Margolin - recenzja

W powieści Phillipa Margolina mamy mordercę z niemałym licznikiem ofiar na koncie, aczkolwiek dwie osoby zdołały przeżyć jego atak. Jednakże jedna z nich leży w śpiączce, a drugiej towarzyszy nieustanny strach, co jest całkiem zrozumiałe. Chyba każdy w podobnej sytuacji obawiałby się, iż zabójca może zechcieć dokończyć swoje dzieło. Czy mu się to uda? Czy może zostanie definitywnie powstrzymany? Sądzę, że warto samemu się o tym przekonać.

Co ciekawe, tytułem „Śpiąca królewna” opatrzony został nie tylko omawiany utwór, ale i tomik istniejący na kartach tejże książki. Mowa o kryminale dokumentalnym, którego napisania podjął się Miles Van Meter, brat pogrążonej w śpiączce kobiety o imieniu Casey. Akcja startuje zresztą wtedy, gdy ten czterdziestoparoletni mężczyzna zajęty jest właśnie trasą promocyjną. Tak oto zostaniemy uraczeni zgrabną i nienachalną prezentacją postaci Milesa na spotkaniu literackim, który – jako gwiazda wieczoru autorskiego w pewnej księgarni – ma zająć się odczytywaniem fragmentów swojej powieści i odpowiadaniem na różne pytania fanów. A czego w ogóle dotyczy proza pana Van Metera? Jak łatwo zgadnąć, facet wziął na warsztat sprawę wspomnianego we wstępie mordercy.

piątek, 31 marca 2017

Co tam słychać w przygodówkowym świecie? #44


Marzec na finiszu, a kwiecień tradycyjnie wkracza w dowcipnym tonie, zaczynając od primaaprilisowych żartów. Osobiście liczę, że udzieli mi się wówczas wesoła atmosfera, bo parę minionych dni nie uznam niestety za udane na gruncie prywatnym (kilka gorzkich doświadczeń i przemyśleń, plus kłopoty ze zdrowiem). Dość jednak roztrząsania przykrych spraw, skoro nowinki ze świata przygodówek czekają. No i nadchodzi weekend, kiedy wypada zająć się odpoczynkiem – u mnie w tej materii będzie standardowo, czyli czytanie, seanse przed telewizorem oraz rzecz jasna granie!


Stitched na Greenlight
Mała niezależna firma Fluffex Studios zgłosiła do programu Greenlight przygodowy horror o nazwie Stitched. Produkcja pozwoli pokierować niejaką Catherine Stockholmes, a naszą protagonistkę poznamy wtedy, kiedy budzi się w upiornej fabryce lalek. Dziewczyna pragnie stamtąd uciec, co wiąże się z błądzeniem po niebezpiecznych zakamarkach ośrodka. Sądząc na podstawie zwiastuna, istotną rolę odegra w tej niepokojącej historii wątek osobisty, dotyczący rodziny panny Stockholmes. Jeśli chodzi o mechanikę, należy nastawić się nie tylko na różnorodne zagadki, ale i fragmenty, w których bohaterka będzie musiała zwiewać przed jak najbardziej śmiertelnym zagrożeniem. Stitched powinno ujrzeć światło dzienne w trzecim kwartale bieżącego roku. Gra zawita na komputery PC, a osoby, które chciałyby w przyszłości zobaczyć ów tytuł na Steamie, zapraszam do odwiedzenia tego adresu i oddania przychylnego głosu.