Witam serdecznie w kolejnym przeglądzie wieści o grach przygodowych! To już odcinek nr 500 – tak szybko czas leci! W związku z tym, dziękuję Wam wszystkim za śledzenie zarówno wpisów z owego cyklu, jak też innych tekstów z mojego blogowego kącika. Cieszę się, że znajdujecie tu różne tytuły dla siebie lub dla kogoś Wam bliskiego. Miło mi, iż mogę więc w pewien sposób dostarczać różnych giereczkowych inspiracji i nie tylko. A teraz zapraszam do sprawdzenia, co szczególnie rzuciło mi się w oczy, jeśli chodzi o kilka minionych dni. :)
Pecetowe dreszcze z Super Chillers: The Chat Room
Od początku października pecetowi gracze mogą zaopatrywać się na Steamie w point and clicka Super Chillers: The Chat Room od studia Rose Arcana Games. Ten pixel artowy tytuł w konwencji kampowej grozy zabiera odbiorców do małego miasteczka z lat 90. XX w., czerpiąc inspirację z takich młodzieżowych horrorów jak np. książki z serii „Ulica Strachu” spod pióra R. L. Stine. Grywalna bohaterka to z kolei Nari Moon, nastoletnia pasjonatka horoskopów. Co równie istotne, jedna z kluczowych ról w fabule przypada właśnie horoskopom, które pojawiają się na tajemniczym czacie. Takowe przepowiednie nie dość, że okazują się nad wyraz trafne, to w dodatku, zdają się też mieć niepokojący związek z okolicznymi morderstwami. Warto dodać, że gra oferuje różne zakończenia.






