Jesienne świętowanie z nieboszczykiem, podróż tropem latarników z oddechem obłędu na karku, kosmiczna afera z udziałem pewnego kociarza i komunikacja zdalna jako klucz do udanej współpracy. Tak przedstawia się tematyka gier przygodowych, które mnie szczególnie zaciekawiły w ciągu kilku ostatnich dni.
Komputerowe entrée No Murders in Grimwick
Przygodówka No Murders in Grimwick ukazała się 21 października w wersji na komputery z systemami Windows, Mac OS i Linux. To projekt, za którym stoi niezależne Bee and Boo Games i który – pod kątem fabularnym – jest propozycją z nurtu tzw. przytulnych kryminałów (cosy crimes). Co więcej, za sprawą jesiennych i dyniowych akcentów nadaje się w sam raz na październikowy czas, mimo że nie reprezentuje gatunku grozy. A o czym traktuje ten ręcznie rysowany point and click? Otóż zmierzymy się tutaj z zagadką morderstwa popełnionego w miejscowości Grimwick, gdzie trwa akurat lokalne święto żniw.






