Niezależne studio Siberian Koala ogłosiło, że pracuje nad grą Going My Way? Narracyjnym horrorem przygodowym z elementami symulacji, w którym – jako bezimienny konduktor – jedziemy zimową nocą pociągiem, zmierzając do Miasta, gdzie być może znajdziemy ratunek. Tytuł ten powinien ukazać się na komputerach PC jeszcze w 2026 r.
Twórcy tejże produkcji zamierzają zaserwować odbiorcom pesymistyczną wizję świata, gdzie nie dość, że panuje anarchia, to na dokładkę, ludzkość zmaga się z pandemią bezsenności. W takowych realiach niełatwo zatem o utratę zmysłów, ale na domiar złego, wśród ocalałych kręcą się enigmatyczni Wędrowcy. Śmiertelnie groźne istoty, zdolne przybierać formę żywych ludzi i w ten właśnie sposób przyczajone, by znaleźć dogodny moment na pożeranie swoich ofiar.
Wędrowców nie zabraknie też na pokładzie wspomnianego we wstępie pociągu. Nie od razu ich oczywiście rozpoznamy, gdy wmieszają się w pasażerów. Jednakże już nasza w tym głowa, by zidentyfikować niebezpiecznych gagatków. Stąd starając się nie odejść od zmysłów, musimy bacznie obserwować otoczenie i utrzymywać porządek w wagonie. Co ciekawe, kluczową rolę odegra tutaj częstowanie podróżnych herbatą i w konsekwencji nawiązywanie z nimi konwersacji. Każdy pasażer ma zaś swoją historię do opowiedzenia, choć nie wszyscy podzielą się prawdą. Z kolei podawane przez nas herbaty można doprawić rozmaitymi, acz ograniczonymi dodatkami, pozwalającymi np. uśpić czyjąś podejrzliwość.
Takowa forma rozgrywki i narracji powinna sprzyjać więc budowaniu atmosfery paranoi, zwłaszcza w obliczu zamkniętej, pociągowej przestrzeni oraz szalejącej za oknami śnieżycy. Pierwszy przedsmak zabawy będzie można zresztą poznać za sprawą playtestów na Steamie, mających odbyć się niebawem, bo w dniach 8-14 czerwca tego roku. Na premierę jeszcze sobie natomiast poczekamy, aczkolwiek przypominam, że debiut pełnej wersji przewidziano na bieżący rok. Steamowa karta produktu dostępna jest pod tym adresem.



Faktycznie, robi wrażenie, pozdrawiam Julito .
OdpowiedzUsuń