Bieżący tydzień zaprocentował debiutem Our Adventurer Guild na konsolach Xbox One oraz Xbox Series X/S. Posiadacze sprzętu Microsoftu, którzy cenią sobie taktyczne rolpleje, powinni mieć ten tytuł na oku, zwłaszcza że owa propozycja dała się pierwotnie poznać użytkownikom pecetów i zyskała w swym komputerowym wcieleniu mnóstwo pozytywnych opinii na platformie Steam. Oby zatem zrzeszanie poszukiwaczy przygód na Xboksach także spotkało się z ciepłym i – miejmy nadzieję – zasłużonym odbiorem.
Our Adventurer Guild wkroczyło wpierw na komputerowy rynek w 2024 r. jako owoc solowej pracy niezależnego developera, skrywającego się pod pseudonimem GreenGuy. Z kolei o przygotowanie i wydanie produkcji na konsolach zadbała firma Ultimate Games S.A., która posiada duże doświadczenie w portowaniu różnych gier na inne urządzenia. A jeśli chodzi o tematykę tejże pozycji, jej fabularna warstwa stawia na konwencję fantasy okraszonego pierwiastkami humoru. Graczowi przypada zaś rola mistrza gildii, zrzeszającego wokół siebie różnych poszukiwaczy przygód. A wszystko po to, by przywrócić swojemu stowarzyszeniu dawną świetność.
Jak zaznaczyłam na samym początku, mamy tutaj do czynienia z taktyczną grą RPG, przy czym z uwagi na przydzieloną odbiorcy profesję zaimplementowano też mechaniki związane z kierowaniem i zarządzaniem gildią. W trakcie zabawy eksplorujemy losowo generowane mapy, na których czekają nas walki z wrogami, zbieranie zasobów oraz inne aktywności. Co do starć z oponentami, te toczą się w turach i zostały urozmaicone o system Bravery, polegający na wykonywaniu przez naszych herosów bardziej ryzykownych akcji. Swoją drogą, dzielni członkowie stowarzyszenia mają własne historie, nastroje oraz relacje, co – pod pewnymi względami – odzywa się również podczas bitek.
Według oficjalnych informacji, Our Adventurer Guild oferuje szeroki wachlarz opcji na polu rozwoju i dostosowania postaci, a także na gruncie zebranych w toku rozgrywki rzeczy, potrzebnych do craftingu, czyli do wytwarzania praktycznych i unikalnych przedmiotów. Jeśli wobec tego chcielibyście sprawdzić się jako szef gildii w Xboksowym wydaniu, to powinniście udać się na cyfrowe zakupy do sklepu Microsoftu. A ja jeszcze dodam, że w późniejszym terminie należy też spodziewać się wypuszczenia owej gry na konsolach PlayStation 4 i 5.



Prezentuje się świetnie, myślę, że to ważne . Pozdrawiam .
OdpowiedzUsuńDziękuję i również pozdrawiam.
UsuńNawet całkiem przyjemnie wygląda :)
OdpowiedzUsuńTeż tak sądzę. Fajnie się prezentuje :)
UsuńCieszy mnie, że Our Adventurer Guild trafia w końcu na Xboksy — zwłaszcza że wersja PC zebrała tyle pozytywnych opinii. Turówkowe starcia połączone z zarządzaniem gildią i systemem Bravery wydają się świetnym połączeniem taktyki i narracji.
OdpowiedzUsuńSporo frajdy może dawać obserwowanie nastrojów i relacji bohaterów podczas bitew, bo to dodaje głębi rozgrywce. Fajnie też, że jest crafting i szeroki wachlarz personalizacji postaci — to zawsze podnosi replayability.
Wygląda na to, że Xboxowcy mają teraz naprawdę solidną taktyczną RPG do nadrobienia. Ja sam chętnie sprawdziłbym, jak ta „solowa wizja” GreenGuy’a sprawdza się na konsolach.
Dziękuję za komentarz i pozdrawiam.
Usuń