Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KING Art Games. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KING Art Games. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 marca 2015

The Book of Unwritten Tales: The Critter Chronicles (PC) - recenzja



Nigdy nie zapomnę wspaniałych wrażeń, jakie dostarczyła mi przygodówka pt. The Book of Unwritten Tales. Ekipa z KING Art Games w kapitalny sposób oprawiła klasyczną historię o ratowaniu świata w ogromną ilość humoru i udowodniła, że potrafi zrobić świetnego point and clicka. Nic więc dziwnego, iż cieszyłam się niemalże jak dziecko mogąc powrócić do baśniowej Aventasii za sprawą The Book of Unwritten Tales: The Critter Chronicles.

Na początek przyjrzyjmy się samej fabule. Przede wszystkim, nie mamy do czynienia z bezpośrednią kontynuacją The Book of Unwritten Tales, lecz z prequelem owej przygodówki. Przedstawiona tu historia koncentruje się wokół awanturnika Nate’a Bonnetta oraz kudłatego Zwierzaka. Obaj panowie pojawili się w poprzedniej grze i stanowili połowę drużyny, której przypadła wówczas misja powstrzymania podstępnej Armii Cieni. Kto przeszedł TBoUT, ten pamięta, iż już się tam znali. Od dłuższego czasu zresztą ze sobą podróżowali. Dzięki TCC dowiemy się natomiast, kiedy narodziła się ich przyjaźń. Ponadto produkcja ta ujawnia m.in. okoliczności zdobycia statku przez Nate’a, a także zdradza nam co nieco na temat pochodzenia Zwierzaka, przedstawiając przy okazji pobratymców pociesznego stwora.

środa, 4 lutego 2015

The Book of Unwritten Tales (PC) - recenzja



Polscy fani strzelanek to mają dobrze. Oni nie muszą się martwić, że kolejna odsłona Call of Duty czy inny głośny FPS dotrze do naszego kraju ze znacznym opóźnieniem. Gorzej przedstawia się sytuacja nadwiślańskich miłośników przygodówek. Wprawdzie Testament Sherlocka Holmesa nie zaliczył poślizgu w stosunku do reszty świata, lecz ileż produkcji point and click w ogóle jeszcze nie zawitało na półki rodzimych sklepów? Chociaż teraz łatwiej jest dotrzeć do wielu tytułów dzięki rozwojowi dystrybucji elektronicznej, nadal nie brakuje osób, które wolą kupić grę w pudełku niż za pośrednictwem platformy zajmującej się sprzedażą cyfrową. Dla pewnych odbiorców nie bez znaczenia pozostaje również dostępność polskiej wersji językowej, z czym bywa ciężko, zwłaszcza w przypadku zagranicznych sklepów internetowych. Mnie osobiście nie przeszkadza brak polonizacji, ale należę do zwolenników fizycznych wydań i lubię wziąć do rąk to, za co zapłacę. Poza tym, zawsze miło popatrzeć na tak zgromadzoną kolekcję. A już na pewno wtedy, kiedy zawiera perełki w rodzaju The Book of Unwritten Tales od studia KING Art Games.

Dzieło niemieckiego dewelopera należy właśnie do przygodówek, które pojawiły się u nas ze sporą obsuwą. Na przyspieszenie premiery nie wpłynęły nawet laury i pochwały, jakie spadły na tę produkcję. The Book of Unwritten Tales napotkało zresztą problemy już na etapie wkraczania na angielskojęzyczny rynek. Gra ukazała się po raz pierwszy wiosną 2009 r., lecz wyłącznie po niemiecku. Na wydanie w najpopularniejszym języku trzeba było poczekać aż do końcówki października 2011 r. I to nie dlatego, że nikt się nie kwapił do uczynienia bohaterów TBoUT biegłymi w mowie Szekspira. Wskutek licznych zawirowań, prawa do dystrybucji krążyły pomiędzy różnymi firmami. Na szczęście, wszystko dobrze się skończyło i gra wmaszerowała na arenę międzynarodową. Natomiast niecałe 12 miesięcy później, a konkretnie 3 października 2012 r. przygodówka zapukała do polskich drzwi za sprawą IQ Publishing.