Moja przygoda z literaturą, serwującą mi od lat nieustanne źródło rozrywki, to nie tylko w pełni samodzielne odkrywanie rozmaitych historii. Mianowicie chętnie sięgam także po książki rekomendowane przez innych, w tym przez osoby z najbliższego otoczenia – członków rodziny, znajomych itp. A z takiego właśnie polecenia postanowiłam niedawno przeczytać „Moralność pani Piontek” Magdaleny Witkiewicz. Powieść autorki, której nazwisko niejednokrotnie tu i ówdzie mi się przewijało, lecz z której twórczością nie miałam dotąd bezpośredniego kontaktu. I wiecie co? Koleżanka, która chwaliła ten konkretny tytuł, miała rację twierdząc, że można uśmiać się podczas lektury.
