niedziela, 15 lutego 2026

"Maniak", Stéphane Bourgoin - recenzja

 

Maniak książka

„Maniak” to wyreżyserowany przez Williama Lustiga slasher z 1980 r., któremu minimalny budżet nie przeszkodził zyskania aury kultowości. W świecie kina historia ta została opowiedziana na nowo za sprawą remake’u z 2012 r., zaś w 2025 r. ukazało się literackie podejście do „Maniaka” pod postacią oficjalnej nowelizacji. A stoi za nią Stéphane Bourgoin, autor m.in. książek o autentycznych morderstwach z tzw. nurtu true crime. I to właśnie o tej adaptacji dzisiaj mowa.


Publikacja ta przybliża historię dobrze znaną z filmowego pierwowzoru z początku lat 80. XX w. Fabuła koncentruje się zatem na osobie seryjnego mordercy Franka Zito. Ofiarami tego zabójcy są głównie kobiety, choć mężczyźni też mu się niekiedy napatoczą. Co więcej, Frank skalpuje uprzednio pozbawione życia niewiasty, a także zabiera ciuchy nieszczęśniczek. Wszystko po to, by przystroić tak zdobytym odzieniem i włosami żeńskie manekiny, które gromadzi w swoim lokum. Praktyki te mają zarazem podłoże psychologiczne. Pan Zito był wszak w dzieciństwie dręczony przez własną matkę – alkoholiczkę i prostytutkę Carmen, ku pamięci której – o dziwo – postawił w swych czterech ścianach ołtarz.

Maniak książka


„Maniak” w ujęciu francuskiego autora to właściwie nowelka, gdyż jej treść zajmuje ok. 120 stron dużym drukiem. I owszem, czasami, a konkretnie w dalszej części książki, towarzyszyło mi wrażenie czytania swoistego zapisu scenariusza. Cóż, tak się zdarza w przypadku nowelizacji, czyli utworów literackich będących owocami przekształcania filmów na wersje powieściowe. Pomimo tego bardzo zwięzły język, jakim operuje pan Bourgoin, okazał się dostatecznie obrazowy, by móc zarysować chorą psychikę Franka i sugestywnie opisać jego makabryczne praktyki. Z kolei dominacja krótkich zdań miejscami nadaje książce reporterskiego stylu, a tekstowa oszczędność potrafi zwiększyć szokujący wydźwięk niektórych scen, zwłaszcza jeśli ktoś nie widział oryginału.


Poza tym, spora część książki, tj. okolice początku i środka, zawiera nieobecne w filmie sceny, co ucieszy tych fanów obrazu, którzy szukaliby takich dodatkowych elementów. A skupiają się one na wydarzeniach z przeszłości Franka. Fabułę poszerzono m.in. o retrospekcje z lat dziecięcych bohatera, kiedy ten doświadczał przemocy domowej ze strony toksycznej matki. Brak odpowiednich wzorców wychowawczych i patologia w rodzinie przyczyniły się wówczas do moralnej degeneracji bohatera, zdeptania jego wrażliwości oraz skrzywienia bogatej wyobraźni. Już wtedy pojawiają się zalążki zbrodniczej obsesji, które przybierają później na sile, tym bardziej że w pierwszych latach dorosłości dojdą problemy z alkoholem. Zdradzę jeszcze, że nawet w dalszej części utworu, bardzo ściśle trzymającej się ścieżki oryginalnego scenariusza, autor zdołał – poprzez prosty zabieg – wpleść króciutką wstawkę, która próbuje wziąć morderczy obłęd pod naukową lupę.

Maniak książka


Jak natomiast wypada w moich oczach całokształt? Wprawdzie bez fajerwerków, ale przyzwoicie. To więc pozycja skierowana do tych osób, które z różnych względów ominął seans i wolą wpierw sięgnąć po nowelizację. No i oczywiście do takich miłośników oryginału, którzy chcieliby sprawdzić efekt jego przełożenia na formę tekstową lub/i zwyczajnie posiadać książkową interpretację obrazu w swoich zbiorach. Pod tym kolekcjonerskim kątem, pochwalić zresztą muszę solidne polskie wydanie od Planety Czytelnika. Oferuje ono bowiem nie tylko sztywną oprawę oraz klimatyczną ilustrację z filmowego plakatu, lecz także parę słów od rodzimego tłumacza – pisarza Kornela Mikołajczyka, traktujących o zjawisku kultowości i serwujących kilka ciekawostek.




---------------------------------------
Tytuł polski: Maniak
Tytuł oryginalny: Maniac – The Novelization
Autor: Stéphane Bourgoin
Wydawnictwo: Planeta Czytelnika
Liczba stron: ok. 128

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

System komentarzy, tak jak cały blog, funkcjonuje na platformie Blogger, gdzie stosowane są zasady polityki prywatności Google.