O tym, że
Francuzi potrafią zrobić uroczą komedię kulinarną, przekonaliśmy się już w
latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia, wraz z premierą filmu pt.
„Skrzydełko czy nóżka”. „Faceci od kuchni” w reżyserii Daniela Cohena podążają podobną
drogą co słynny obraz Claude’a Zidiego, opowiadając o kuchni z przymrużeniem
oka. I choć raczej nie zyskają statusu równego klasykowi z Louisem de Funèsem,
nie brak im ani wdzięku, ani humoru.
Fabuła
produkcji z 2012 roku zderza ze sobą dwóch kucharzy, których zarówno coś łączy,
jak i dzieli. Jednym z nich jest Jacky Bonnot – młody mężczyzna rozmiłowany w
sztuce gotowania. Co ciekawe, to właśnie kulinarna pasja komplikuje życie bohatera,
lecz bynajmniej nie dlatego, że notorycznie przypala mięso na patelni czy
piecze zakalce zamiast apetycznych ciast. Wręcz przeciwnie, Jacky posiada
olbrzymi talent w tej dziedzinie, przygotowuje przeróżne smakowite dania, a
składniki potraw rozpoznaje nawet po samym zapachu. Niestety, nie może znaleźć
stałej pracy, mimo iż szuka fuchy w branży. Owszem, zatrudniają go, ale potem
szybko zwalniają. Mężczyzna chce bowiem serwować wyrafinowane jedzenie w
zwykłych restauracjach i barach, co w tego typu lokalach nie jest mile
widzianym podejściem.