Surrealistyczne i niepokojące wyspy z iście niezwykłej symulacji, postapokaliptyczna sceneria, w której natura zaczyna odzyskiwać dawny blask, wirtualna retro psychodelia, a także neuroatypowa codzienność. Oto realia, w jakich znajdują się bohaterowie produkcji z niniejszego przeglądu wieści o grach przygodowych.
Tormentum II już do kupienia
Najgorętszy przygodówkowy news z ostatnich dni to dla mnie premiera gry Tormentum II (Windows, Mac OS, Linux), która miała miejsce 23 lipca. Za opracowanie drugiej odsłony serii, podobnie jak w przypadku „jedynki”, odpowiada polskie OhNoo Studio. „Dwójka” ponownie serwuje odbiorcom opowieść w klimatach dark fantasy i surrealistycznego horroru psychologicznego, czerpiąc wizualne inspiracje z twórczości H.R. Gigera oraz Zdzisława Beksińskiego. Niemniej równocześnie przedstawia samodzielną historię, a tym samym nie wymaga znajomości poprzedniej części, by czerpać pełnię doświadczeń.
Podczas point and clickowej rozgrywki wcielimy się w komputerowego speca o imieniu David. Mężczyzna pracuje nad symulacją świata z wysoce zaawansowaną sztuczną inteligencją. Gdy w jego ręce wpada dziwny koprocesor, facet postanawia zainstalować ów komponent, co raczej nie okazuje się dobrym pomysłem. Bo trudno uznać za komfortową sytuację fakt, że David budzi się nagle wewnątrz stworzonej przez siebie symulacji. I to na dokładkę w więzieniu ulokowanym na lądzie otoczonym zewsząd morzem. Wysp jest zresztą w tym uniwersum więcej, a ucieczka nie należy do najprostszych. Co równie istotne, gra zawiera też system wyborów, rzutujących na losy napotkanych postaci i finał dostępny w różnych wariantach. Tytuł ten można zakupić na Steamie.
Lost in Tandem na PC
A jeśli ktoś miałby ochotę na produkcję, w której, prócz główkowania, trzeba byłoby wykazać się zręcznościową smykałką, być może zainteresuje się więc niedawnym debiutem postapokaliptycznej gry przygodowo-platformowej Lost in Tandem na komputerach PC. Tytuł ten powinien również zaciekawić sympatyków kanapowego grania w duecie, bowiem da się go przejść nie tylko w pojedynkę, lecz także w trybie lokalnej, 2-osobowej kooperacji (ewentualnie sieciowo w ramach steamowej usługi Remote Play Together).
Niezależny projekt autorstwa francuskiego Tempete Studio zwraca na siebie uwagę już samą stroną audiowizualną, przywołującą nostalgiczne wspomnienia o klasycznych filmach animowanych w stylu 2D. A i fabularnie zapowiada się obiecująco, bowiem twórcom przyświecał w tej materii cel opowiedzenia wzruszającej historii o przyjaźni oraz nadziei. Centralnymi i jednocześnie grywalnymi postaciami są zaś pewna mała dziewczynka, a także uszkodzony, choć wciąż działający robot Mech-ute. Duet ten przemierza wspólnie świat przyszłości, w którym przyroda powoli odradza się po kataklizmie z końcówki lat 90. XX w. Steamowa karta produktu dostępna jest pod owym adresem.
Stuff to do w sprzedaży
Od 23 lipca można zapoznawać się bliżej z grą Stuff to do (Windows, Linux), za którą stoi studio RexCorp. Według oficjalnych informacji, produkcja ta jest połączeniem horroru psychologicznego i escape roomu, charakteryzując się zarazem minimalistyczną rozgrywką przy użyciu myszki, a także atmosferą swoistego psychodelicznego retro. Jako źródła natchnienia przy tworzeniu owego tytułu, developer wymienia natomiast dorobek reżysera Davida Lyncha oraz pisarza Harlana Ellisona. Zadanie gracza polega z kolei na wyjaśnieniu zagadki zaginionych programistów, którzy ponoć zniknęli we własnej grze. Co więcej, nasze wirtualne alter ego też wyląduje w wirtualnej scenerii, buszując, że tak to ujmę, od środka po zasobach porzuconego starego oprogramowania. Produkcja do nabycia w serwisie Steam.
Pecetowy debiut Canvas of Thoughts
Światło dzienne ujrzała 24 lipca na pecetach gra przygodowo-logiczna Canvas of Thoughts spod szyldu studia Bandaloop Games GmbH. Mechanika oparta na tradycyjnej zasadzie wskaż i kliknij towarzyszy tutaj fabule skupionej na codzienności i wewnętrznym przeżyciom małoletniej Evi. Poprzez eksplorację otoczenia, a także zbieranie oraz używanie przedmiotów, doświadczymy różnych codziennych sytuacji z perspektywy neuroatypowej protagonistki, wybierając emocjonalne reakcje dziewczynki, zamiast wskazywać konkretne słowa w opcjach dialogowych. Co ważne, takowy zabieg ma wymiar edukacyjny, gdyż pokazuje, jak rozmaite interakcje społeczne, zwyczajne czynności i bodźce sensoryczne mogą przytłaczać Evi lub wręcz odwrotnie – uspokajać ją. Steamowa witryna gry figuruje pod tym odnośnikiem.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
System komentarzy, tak jak cały blog, funkcjonuje na platformie Blogger, gdzie stosowane są zasady polityki prywatności Google.