Gdyby Róża Krull wygrywała duże sumy w totka z taką częstotliwością, z jaką natyka się na trupy, mogłaby śmiało porzucić działalność zarobkową i do końca życia obijać się na tropikalnej wyspie w otoczeniu przystojnych kelnerów oraz masażystów. Jednakże bohaterka książek Alka Rogozińskiego z tego powodu nie płacze, bo kolejny nieboszczyk to wszak dla niej nowa ekscytująca okazja do zabawy w detektywa.
„Śpij, kochany śpij” wchodzi w skład komediowo-kryminalnego cyklu, którego gwiazdą jest Róża Krull, z zawodu autorka poczytnych kryminałów. Tym razem zakręcona protagonistka zostaje wysłana do luksusowego SPA, a to za sprawą upominkowego vouchera od wydawcy. Jako że w grupie zawsze raźniej, kobieta nie omieszkuje zabrać tam ze sobą najbliższych przyjaciół – koleżanki po fachu Miłki Wężowskiej i menedżera Pawła „Pepe” Kwiatka. Niemniej pobyt w prestiżowym ośrodku nie ograniczy się do relaksu oraz zabiegów pielęgnacyjnych, gdyż niebawem ktoś morduje innego gościa – sławnego polskiego piłkarza. Na książkowej scenie pojawi się też więcej komplikacji, co, oczywiście, nie odbierze Róży chęci do prowadzenia prywatnego śledztwa.
Alek Rogoziński, swoim zwyczajem, doprawił fabułę dużą ilością humoru, który przejawia się choćby w warstwie dialogowej. Rozmowy bohaterów to po prostu złoto, a jako przykład wystarczy wymienić słowne sparingi Róży i Pepe, często łapiącego się za głowę z powodu poczynań protagonistki lub na samą myśl o jej ewentualnych swawolach. Tutejsze wymiany zdań od początku skrzą przy tym błyskotliwością, dzięki czemu fani autora poczują się jak w domu. Z kolei nowi czytelnicy, którzy sięgnęli po książkę z nadzieją na dobrą zabawę, nabiorą ochoty na dalsze zgłębianie twórczości pisarza. Co więcej, możemy też liczyć na udany komizm sytuacyjny. Ba, pewna scena z biczami wodnymi sprawiła, że rechotałam niemal jak dzika.
Na pozytywną notę zasługują także pozostałe elementy składowe powieści, posiadającej zgrabną, skądinąd, konstrukcję. Prócz charakterystycznej dla Alka, wstępnej listy postaci z krótkim ich opisem na wesoło, przedstawieniu poszczególnych indywiduów służą początkowe etapy fabuły. Co istotne, takie informacje zostały płynnie wplecione do bieżącej akcji, tym samym niejako rozstawiając pionki na narracyjnej planszy. Autor nie omieszkuje więc nakreślić jednocześnie zależności pomiędzy postaciami, zwłaszcza że w SPA dziwnym, acz ciekawym trafem lądują osoby mające różne powiązania z zabitym piłkarzem (m.in. żona, kochanka, rywal sportowy). Do tego oprowadzanie Róży i jej paczki po ośrodku przez jego właścicielkę – Lucynę Kocis zostaje całkiem zgrabnie wykorzystane do zarysowania czytelnikom wyglądu wiadomego miejsca.
Jak wcześniej pisałam, twórca perypetii Róży podrzuca też więcej klocków komplikujących zaistniałą intrygę, w tym choćby fakt, iż bieżące wydarzenia każą ponownie pochylić się nad sprawą seryjnego mordercy, działającego przed laty w okolicach ośrodka. Próby rozwiązania kryminalnej zagadki nie ograniczają się zaś do działań samozwańczej prywatnej detektyw Róży. Na miejscu zjawi się lokalna policja, którą dodatkowo wesprze wezwany przez Pepe inspektor Krzysztof Darski. Facet niezmiennie przystojny i rozbrajająco zirytowany detektywistycznymi zapędami naszej literatki. A pozostając w temacie kryminalnych aspektów, doceniam również rozmowy wybranych pracowników SPA. To z pozoru drobiazg, lecz równocześnie interesujący zabieg, bo pozwala spojrzeć na aferę oczami osób regularnie gdzieś obecnych, lecz poniekąd mniej dostrzelganych jako tzw. stałe elementy krajobrazu.
Proza Alka Rogozińskiego ma także to do siebie, iż za jej pośrednictwem autor żartobliwie, aczkolwiek celnie komentuje znane nam zjawiska. Nie inaczej jest ze „Śpij kochany, śpij”. Na kartach omawianej publikacji padnie – przykładowo – aluzja do pseudo celebrytów z Internetu i na spotykane wśród takich person wysokie mniemanie o sobie. Nie zabraknie też subtelnego nawiązania do popularnych osób ogółem, które, spragnione uwagi lub/i kasy, łapią się rozmaitych reklam, zaczynając wręcz wyskakiwać ludziom z lodówki. Swoista pogoń za rozgłosem oraz zyskiem najczęściej odezwie się jednak w postawie Lucyny Kocis, która widzi w morderstwie sławnego sportowca szansę na dodatkowe rozreklamowanie własnego biznesu oraz oferowanych usług.
Podsumowując, Alek Rogoziński po raz kolejny potwierdził, że zasłużenie określany jest mianem „księcia polskiej komedii kryminalnej”. Natomiast bohaterce niejednej jego książki – Róży Krull – bezsprzecznie należy się miejsce wśród najbardziej charyzmatycznych postaci w rodzimej literaturze współczesnej. „Śpij kochany, śpij” to autentycznie zabawna historia w kryminalnej polewie, przy której czas mija bardzo szybko i nad wyraz przyjemnie.
-------------------------------------------------------------------
Tytuł polski: Śpij kochany, śpij
Autor: Alek Rogoziński
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Liczba stron: ok. 336



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
System komentarzy, tak jak cały blog, funkcjonuje na platformie Blogger, gdzie stosowane są zasady polityki prywatności Google.