Pierwsza publikacja z cyklu „Kawiarnia pod Pełnym Księżycem”, z którą miałam swego czasu bliższy kontakt, okazała się dla mnie refleksyjnym i generalnie przyjemnym doświadczeniem czytelniczym. Nie uważam jednak każdego aspektu tej książki za udany, a pewne niedoskonałości zaistniały na gruncie czynników wyróżniających ową powieść na literackim rynku. Jak wypada – w porównaniu z poprzednią częścią – kolejny tom?

