Choć medycyna alternatywna może czasem uzupełniać konwencjonalne leczenie, posiada też ciemne strony w postaci kontrowersyjnych uzdrowicieli oraz terapii. Chodzi tu nie tylko o wątpliwą skuteczność pewnych kuracji, lecz także o ryzyko manipulacji ze strony samozwańczych speców, którym z uczciwością nie po drodze. Łatwo im bowiem żerować na czyjejś naiwności i desperacji. Nic zatem dziwnego, że dziennikarka śledcza z powieści „Kurort” ma takich potencjalnych gagatków na oku.
