Dziś 1 czerwca, czyli Dzień Dziecka. Z tej okazji postanowiłam poświęcić na blogu parę słów kilku książkom dla młodych czytelników, które miałam przyjemność jakiś czas temu przeczytać. A fabuła poszczególnych pozycji koncentruje się odpowiednio na pewnym płochliwym króliczku, archeologicznym śledztwie w greckiej scenerii i samotności małego rysia.
„Jaś i fiu fiu”, David Bedford
„Jaś i fiu fiu” autorstwa Davida Bedforda to krótka, acz całkiem sympatyczna książeczka dla kilkuletnich czytelników, która porusza problem lęków wraz z wątkiem ewentualnego ich pokonywania. Centralne miejsce w tej historyjce zajmuje dziki królik o imieniu Jaś. Młody protagonista boi się hałasu, w zamian odczuwając spokój i błogość dzięki ciszy. Niestety, ciężko mu uniknąć nadmiernego gwaru z uwagi na liczne, a do tego głośne rodzeństwo, którego wszędzie pełno.



