Są takie historie, które darzę szczególną sympatią. A zaliczają się do nich chociażby baśnie. Ba, jestem również otwarta na wszelkiego rodzaju reinterpretacje tych klasycznych opowieści. Dlatego „After Märchen” zaciekawiło mnie nie tylko dlatego, że często sięgam po mangi ogółem, lecz także z uwagi na baśniową i podlaną autorskim sosem tematykę.

