Gdy ktoś zmaga się z natłokiem obowiązków we własnych czterech ścianach, mówimy czasami, że taka osoba ma cały dom na głowie. Ale co by było, gdyby ludzie dosłownie paradowali z budynkami zastępującymi normalne czerepy? Odpowiedzi udziela Kornel Mikołajczyk na kartach swej powieści grozy pt. „Ziggurat na głowie, a w sercu igloo”.
