poniedziałek, 22 lutego 2016

Co tam słychać w przygodówkowym świecie? #1


Niejeden raz (i nie tylko na tym blogu) dałam po sobie poznać, jaki gatunek gier jest mi najbliższy. Stąd najwięcej tekstów, które kręcą się wokół wirtualnej branży, dotyczy przygodówek, a także pokrewnych im produkcji. Do czego zmierzam? Ano postanowiłam zrobić mały przegląd wieści związanych z moim ukochanym gatunkiem i podzielić się z Wami tym, co najbardziej zaciekawiło mnie w ostatnim czasie.

W dzisiejszym wpisie pozwolę sobie na nieco patriotycznej nuty, a to dlatego, że miniony tydzień był niewątpliwie dobrym czasem dla polskich przygodówkowiczów. Półki rodzimych sklepów przytyły bowiem o dwie ciekawe produkcje, które powinny zainteresować jeśli nie wszystkich, to przynajmniej większość sympatyków gatunku w naszym kraju. Owymi tytułami są Layers of Fear oraz Anna’s Quest. Zacznijmy od pierwszej z wymienionych gier. Pierwszoosobowy horror Layers of Fear trafił do sprzedaży 16 lutego bieżącego roku, a jego wydaniem w Polsce zajął się Techland. Za opracowanie tejże produkcji odpowiada natomiast Bloober Team, niezależne studio deweloperskie z Krakowa. Co prawda sama nie miałam jeszcze okazji jej przetestować, lecz za jakiś czas prawdopodobnie to zrobię, skoro gra spotkała się z ciepłym przejęciem zarówno ze strony graczy, jak i prasy. Dodatkową motywację stanowi fakt, iż polskie pudełka z Layers of Fear kuszą atrakcyjną zawartością w postaci m.in. artbooka oraz plakatu.

Podobnie jak dzieło Bloober Team, Anna’s Quest zadebiutowała w Polsce 16 lutego. Jednak światowa premiera tego tytułu miała miejsce wcześniej, bo 2 lipca 2015 roku. A gdy jeszcze bardziej cofniemy się w czasie, dojdziemy do roku 2012 i debiutu gry w innym kształcie niż obecny – perypetie Ani pojawiły się wtedy z podtytułem Vol. 1 – Winfriede’s Tower, gdyż początkowo planowano wydać je w formie trylogii. Jak pokazała przyszłość, ów pomysł został zarzucony, a przygodówka ukazała się potem od razu w całości. Anna’s Quest to efekt współpracy ojca projektu – Dane’a  Kramsa z Australii oraz niemieckiego studia Daedalic Entertainment, które specjalizuje się w klasycznych przygodówkach (m.in. The Whispered World, A New Beginning czy seria Deponia). Jako że miałam przyjemność przejść angielskojęzyczną wersję gry w ubiegłym roku, chciałabym gorąco polecić ją wszystkim miłośnikom point and clicków. Anna’s Quest kupiła mnie baśniową fabułą, przesympatyczną główną bohaterką, tradycyjnym podejściem do gatunku… Ach, mogłabym długo wymieniać. Naprawdę warto zagrać, tym bardziej że brak znajomości języków obcych nie jest już przeszkodą. Dystrybucji w Polsce podjęła się firma IQ Publishing, która sprowadziła do nas niejedną przygodówkę w ramach serii The Adventure Collection.

Skoro przed chwilą wspomniałam o IQ Publishing, warto dodać, iż ostatnio dotarła jeszcze inne nowinka związana z tym wydawcą. Mianowicie IQP ma zająć się dystrybucją niezależnej gry Bohemian Killing autorstwa rodzimego The Moonwalls, przy czym nie chodzi wyłącznie o rozprowadzanie produkcji na terenie Polski, ale i na świecie. Premiera owego tytułu została zapowiedziana na I kwartał bieżącego roku w wersji na systemy Windows, Mac OS oraz Linux. Co to w ogóle za projekt? Oczywiście przygodówka, a konkretnie dramat sądowy, który zabierze odbiorców do XIX-wiecznego Paryża w steampunkowej oprawie. Bohemian Killing zaoferuje rozgrywkę o nieliniowym charakterze, a także dwie płaszczyzny czasowe. Pierwsza z nich to teraźniejszość, osadzona na sali sądowej, gdzie toczy się proces o morderstwo. Druga obejmuje z kolei retrospekcje, które pojawiają się w toku rozprawy – sceny te zabiorą nas na ulice Paryża, a podejmowane wówczas decyzje wpłyną na to, co dzieje się w sądzie. Coś czuję, że szykuje się kolejna warta uwagi przygodówka. Oficjalną witrynę projektu znajdziecie pod tym adresem.

To by było na tyle, jeśli chodzi o pierwszy odcinek nowego cyklu, poświęconego doniesieniom z przygodówkowego obozu. Jeżeli dotarliście do końca tego wpisu, dziękuję za uwagę i zapraszam na ciąg dalszy w bardzo bliskiej przyszłości. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz