Dynamiczna i brutalna gra Arms of God, nad którą pracuje Dominik Sójka z Dark Jay Studio, a której wydaniem zajmie się Galaktus Publishing, doczekała się ostatnio filmowego zwiastuna, a także nowej wersji demonstracyjnej. Ta odświeżona próbka wypuszczona została na platformie Steam z okazji trwającego tam akurat wydarzenia Bullet Heaven Festival 3.0.
Arms of God to produkcja bratająca formułę autoshootera z elementami roguelite. Pod kątem klimatu czerpie zaś krwiste inspiracje z kultowej serii Doom. W trakcie rozgrywki przyjdzie nam tutaj przemierzać piekielne otchłanie, gdzie oczywiście regularnie staniemy do walki z zastępami demonicznego tałatajstwa. Naszym zmaganiom przygrywać natomiast będzie metalowa ścieżka dźwiękowa.
Projekt autorstwa Dominika Sójki charakteryzuje się intensywnym systemem walki, dzięki któremu gracze dysponują tzw. świętymi mechanicznymi „ramionami”, umożliwiającymi równoczesne używanie pięciu typów oręża. Łącznie należy spodziewać się 60 unikalnych broni, które da się nie tylko ze sobą łączyć, ale i ulepszać. Z kolei sami oponenci mają odznaczać się zróżnicowanym zachowaniem.
Nowe demko zawiera Akty I i II, przy czym 15 poziomów z pierwszego aktu można rozegrać już teraz, a na 10 grudnia zaplanowano aktualizację aktu drugiego. Natomiast pełna wersja, która powinna ukazać się na pecetach w I połowie 2026 roku, zaoferuje m.in. kompletną, 4-aktową kampanię fabularną oraz tryb Endgame. Steamowa karta Arms of God, gdzie znajduje się też odnośnik do pobrania darmowego dema, ulokowana została pod tym adresem. A poniżej zamieściłam wspomniany we wstępie filmik promujący grę.


Ciekawe, chociaż autoshooter mnie trochę zniechęca. Wolałabym raczej coś jak Diablo. :)
OdpowiedzUsuńTeż lubię Diablo. :)
UsuńUwielbiam, gdy twórcy łączą intensywną akcję z przemyślaną mechaniką, a system pięciu jednocześnie używanych broni brzmi jak spore wyzwanie, ale też ogromna frajda dla gracza. Sam klimat – piekielne otchłanie, metalowa ścieżka i inspiracje Doomem – wydaje się dobrze dopasowany do tej formuły. Dobrze, że twórcy udostępnili Akty I i II w dema, bo pozwala to poczuć, jak gra „oddycha” i czy mechaniki faktycznie się sprawdzają w praktyce. Jestem ciekaw, jak cała kampania fabularna i tryb Endgame wypadną w pełnej wersji – jeśli utrzymają tempo i różnorodność przeciwników, może to być naprawdę solidna pozycja dla fanów roguelite i dynamicznych strzelanek
OdpowiedzUsuńTrzeba zatem trzymać kciuki za powodzenie projektu. :)
UsuńMi to przypomina Diablo z pistoletami.
OdpowiedzUsuńCoś w tym jest pod kątem wizualnym.
Usuń