Niewiasta, która
w zalotnej pozie zdobi okładkę polskiego wydania książki Tessy Dare, nie
pozostawia złudzeń, z czym mamy tutaj do czynienia. „Ich obietnice” to standardowe
romansidło, aczkolwiek w tym konkretnym wypadku mowa o jego historycznej
odmianie. Całkiem zatem możliwe, iż największe miłośniczki takowej konwencji będą
generalnie zadowolone z lektury. A ci, którzy starają się omijać podobne
pozycje z daleka, na pewno nie zmienią swojego nastawienia, jeżeli zechcieliby
zrobić jednorazowy wyjątek od dotychczasowych zwyczajów czytelniczych, sięgając
właśnie po ów utwór.
Co
istotne, amerykańska pisarka konstruuje swoją opowieść na bazie motywu rodem z
„Pięknej i Bestii”. Odpowiednikiem Pięknej jest doświadczona przez los Emma
Gladstone, która musi zarabiać na własne utrzymanie, trudniąc się krawieckim
fachem. Funkcję Bestii pełni zaś zgorzkniały książę Ashbury. Blizny, które
przywiózł do domu jako pamiątkę z wojny, wywołały też bowiem głębokie rany na jego
duszy. Ash najchętniej na stałe zaszyłby się sam w czterech ścianach, lecz –
wiedziony poczuciem obowiązku – szuka żony, która urodziłaby mu dziecko,
gwarantując przedłużenie rodu. Miał już zresztą narzeczoną, tylko że ostatecznie
nic z tego nie wyszło. Za to została suknia ślubna, którą uszyła Emma i za
którą młoda krawcowa żąda od księcia zapłaty. Arystokrata proponuje jednak pannie
Gladstone układ, by pobrali się według ustalonych warunków.

