poniedziałek, 23 listopada 2015

A Fragment of Her (PC) - recenzja

Jak wiele innych rzeczy, studenckie życie ma zarówno dobre, jak i złe strony. Do tych pierwszych prawdopodobnie sporo osób zaliczy zawieranie nowych znajomości czy imprezowanie w większym towarzystwie. Wśród minusów znajdziemy zaś dla przykładu kaca, jaki pojawia się po całonocnej bibie. Co więcej, trudności nie omijają żaków, którzy zazwyczaj stronią od tankowania. No bo przecież trzeba wkuwać dużo materiału, a czasem też zmagać się z wyjątkowo kłopotliwymi profesorami.

A Fragment of Her, które przygotowało austriackie studio Chronerion Entertainment, zajmuje się właśnie ciemniejszymi stronami studiowania. Nie chodzi jednak o odchorowywanie imprez, lecz o problemy z humorzastym wykładowcą. Wiadomo – trudni ludzie trafiają się wszędzie, np. upierdliwi sąsiedzi w naszym blokowisku czy nawet zupełnie obcy pyskacze, którzy szukają zaczepki na ulicy. Niestety, nieprzyjemne teksty z ust belfra lepiej czasem zbyć milczeniem, zamiast jeszcze bardziej się narażać.

Na takiego szorstkiego w obyciu człowieka trafia główna bohaterka omawianej dziś gry – dziewczyna o imieniu Selina. Niezależny projekt skupia się na wczesnym etapie jej studenckiej egzystencji. Oto bowiem mamy zafascynowaną malarstwem pannę, która przejawia duży talent w tej dziedzinie. Nie dziwota więc, że nasza protagonistka pragnie kształcić się w owym kierunku. Dlatego też opuszcza rodzinny dom, a nogi niosą ją do miasta, gdzie znajduje się Wydział Sztuk Pięknych. Na czele tej uczelni stoi szanowany w środowisku Albert Seligmann. Co prawda Selina marzyła o edukacji pod okiem owego profesora, ale zderzenie z bolesną rzeczywistością sprawi, że nie ominą jej wątpliwości.


Schody zaczynają się już na wstępie. Chociaż Seligmannowi nie można odmówić wiedzy itd., reprezentuje on modelowy przykład surowego dziekana, który potrafi zmieszać biednego żaka z błotem. Ba, to po prostu taki typ człowieka, przejawiający chorobliwą skłonność do złośliwości i czepiania się innych. Odprawiani na rozmowach wstępnych kandydaci słyszą uwagi, jakich nie powstydziłby się uszczypliwy juror z telewizyjnego talent show. Profesor Seligmann początkowo zamierza odprawić również Selinę, acz próbki jej prac nie zostają zjechane od góry do dołu. Jednakże dziewczynie udaje się uprosić otrzymanie swojej szansy.

Trudno powiedzieć, aby bohaterkę spotkało ogromne szczęście. Wykładowca daje jej popalić, i to ostro. Zupełnie jakby chciał za wszelką cenę znaleźć pretekst do tego, aby opuściła uczelniane mury. W związku z powyższym, ciągle mu coś nie odpowiada i krytykuje kolejne malowidła, jakie zleca nieboraczce. Mało tego, nie wszyscy studenci zachowują się przyjaźnie wobec Seliny. Owszem, uda się jej nawiązać kontakt z kimś bardziej sympatycznym. Niemniej nie brak tam też takich delikwentów, którzy nie grzeszą wysokim poziomem kultury osobistej, ostentacyjnie ignorując nową koleżankę. I mimo że sama gra nie jest długą ani rozbudowaną produkcją, przyznaję, iż twórcom udało się całkiem dobrze oddać realia studenckiego światka.


A co z samą rozgrywką? Pod względem mechaniki, A Fragment of Her kwalifikuje się do  gatunku przygodówek point and click. Jednocześnie należy nadmienić, iż sami deweloperzy określają swój projekt mianem interaktywnego opowiadania. Takie określenie jest bardzo adekwatne do charakteru gry, gdyż w zasadzie nie uświadczymy tu zagadek z prawdziwego zdarzenia. Otóż gameplay sprowadza się do konwersacji i okazyjnej interakcji z wybranymi elementami otoczenia – przykładowo w pewnym momencie musimy poszukać kilku książek na półkach. Przede wszystkim śledzimy natomiast przedstawioną przez autorów historię, a gdy jest to wymagane, klikamy, by popchnąć fabułę do przodu.

Ukończenie gry powinno zająć mniej więcej 30 minut, w zależności od tego, jak szybko będziemy czytać napisy. Skoro A Fragment of Her zostało udostępnione nieodpłatnie, nie ma zresztą sensu narzekać na krótki czas zabawy. Poza tym, w przypadku tej konkretnej pozycji trzeba docenić niezłą warstwą fabularnę, która spełnia swoje narracyjne zadanie pomimo skondensowanej formy całości. Swoją drogą, A Fragment of Her to poniekąd coś w rodzaju małego, darmowego odpowiednika filmów interaktywnych, tyle że z grafiką retro. Mówiąc krótko, nie zaszkodzi sprawdzić, zwłaszcza jeśli szukamy coś krótkiego i oferującego nieskomplikowaną rozgrywkę.


------------------------------------------------------------

Oceny w dziesięciopunktowej skali nie przyznaję ze względu na fakt, iż mamy do czynienia z darmową grą. Produkcja jest dostępna do pobrania pod tym adresem: http://gamejolt.com/games/a-fragment-of-her/38039

2 komentarze:

  1. Bardzo lubię point and click. Powiedz mi, skoro jest tak mało interakcji czy tytułu ten nie jest nudny? Ale chyba zważając na krótki czas rozgrywki nie powinien :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny i skomentowanie. :) Co do samej gry, pomimo maksymalnie uproszczonej mechaniki i spokojnego tempa akcji, nie czułam znużenia w trakcie przechodzenia tej produkcji. Nie przeczę, że krótki czas mógł troszkę się do tego przyczynić. Na szczęście scenariusz wypada na tyle ok, by się obronić i podtrzymać uwagę, o ile ktoś nie ma alergii na typowo obyczajowe historie. O losach Seliny opowiadają jeszcze dwie gry (również darmowe) - Being Her Darkest Friend (część 2 serii) oraz Ceasing to be Her Demise (cz.3), którym także poświęciłam teksty na blogu. To nadal proste produkcje, ale bardziej rozbudowane i dłuższe od "jedynki" (cz. 2 trwa ok. 50 minut, a cz. 3 przeszłam w 1,5 godziny). Odbiegają ponadto klimatem od A Fragment of Her, uderzając w bardziej schizowate tony (ma to swoje uzasadnienie w fabule).

      Usuń