sobota, 14 stycznia 2017

Co tam słychać w przygodówkowym świecie? #35


Mimo że zima nadal trwa, ten tydzień przynajmniej nie dał tak ostro popalić jak poprzedni, nie szarżując zanadto z wątpliwą atrakcją w postaci wielkiego mrozu. Cóż, najważniejsze, że aktualne temperatury sprzyjają nadrabianiu zaległości w filmach, książkach czy grach. A skoro o tych ostatnich mowa, spójrzmy, co ciekawego wydarzyło się na przygodówkowej arenie.


Detention do kupienia na Steamie
Od 12 stycznia w sklepie firmy Valve można nabyć przygodowy horror o nazwie Detention (PC, Mac, Linux). Za opracowanie tego tytułu odpowiada niezależne tajwańskie studio Red Candle games, które w pracach nad swoją produkcją obficie czerpało ze wschodnioazjatyckiej kultury, mitologii oraz religii. Fabuła Detention przenosi odbiorców do Tajwanu lat 60. XX w., gdzie panuje akurat stan wojenny. Dokładniej rzecz ujmując, trafiamy do położonego pośród gór liceum, dokąd uczęszcza dwójka głównych i zarazem grywalnych bohaterów. Ci jednak raczej nie mają już ochoty odwiedzać tej placówki, a to dlatego, że szkolne mury stały się siedliskiem złych duchów.

Jak łatwo zgadnąć, ucieczka z nawiedzonej budy nie będzie należeć do najprostszych. Szansa na powrót do normalnego świata wymaga zaś od graczy zgłębiania lokalnych sekretów, interakcji z różnymi obiektami i rozwiązywania zagadek logicznych. Poza elementami rodem z point and clicków, nie zabraknie też momentów, które zmuszą nas do ucieczki oraz ukrywania się przed niebezpiecznymi istotami. Detention posiada specyficzną, acz atrakcyjną i klimatyczną oprawę wizualną w side-scrollowanym stylu 2D, który szczególnie powinien spodobać się fanom twórczości Remigiusza Michalskiego (m.in. The Cat Lady, Lorelai). Na uwagę zasługuje także nastrojowa muzyka, a jej apetyczne próbki, jakie można usłyszeć na zwiastunach, wzbudzają według mnie skojarzenia ze ścieżką dźwiękową do serii Silent Hill. Zainteresowanych zakupem odsyłam do steamowej karty produktu.



Leaving Lyndow na Greenlight
Sklepową ofertę Steama chciałoby również wzbogacić pecetowe Leaving Lyndow, lecz zanim to nastąpi, produkcja od amerykańskiego Eastshade Studios nie tyle musi zostać wpierw wydana, co przy okazji pozytywnie przejść przez program Greenlight. A jeśli szybko uzbiera tam wystarczająco dużo przychylnych głosów, nie będziemy musieli długo czekać na premierę, skoro ustalono ją na 8 lutego bieżącego roku. Akcja owego projektu zostanie osadzona w uniwersum, które wykreowano na potrzeby Eastshade, pierwszoosobowej gry eksploracyjnej z otwartym światem. Wprawdzie o tworzeniu drugiego z wymienionych tytułów informowano sporo wcześniej, bo jeszcze w ubiegłym roku, ale na jego debiut przyjdzie pora później – dopiero w roku 2018.


Wracając do samego Leaving Lyndow, to pierwszoosobowa gra przygodowa z naciskiem na eksplorację. Scenariusz skoncentruje się wokół młodej badaczki Clary, która zamierza opuścić rodzinną wyspę, by spełnić odwieczne marzenie o podróżach w barwach pewnej morskiej gildii. Rozgrywka polegać ma na spokojnym badaniu otoczenia oraz rozmowach z bliskimi. Wszak trzeba pożegnać się przed porzuceniem domowych pieleszy i wyruszeniem w nieznane. Oprócz tego, zostaniemy poczęstowani mini-gierkami, które dołożą swoje trzy grosze do narracji, odsłaniając dodatkowe meandry fabuły. Jak informują deweloperzy, Leading Lyndow będzie sympatycznym, aczkolwiek krótkim doświadczeniem, dającym się ukończyć przy jednym posiedzeniu. I choć produkcji towarzyszy mniejszy rozmach niż w przypadku Eastshade, grafika zgotuje nam prawdziwą ucztę dla oczu. Wystarczy zresztą zobaczyć udostępnione przez autorów materiały, żeby docenić zalety warstwy wizualnej. Głosowanie na Greenlight odbywa się pod tym adresem.


Neverest, czyli kolejny chętny do uzyskania „zielonego światła”
Innym tytułem, który zwrócił moją uwagę podczas przeglądania greenlightowych propozycji, jest surrealistyczny Neverest. Daev Finn, twórca gry, postanowił zabrać się za taką produkcję pod wpływem problemów dzieci z dysleksją. Dlatego też deweloper sięgnął przy projektowaniu Neveresta po wywodzącą się z czasów starożytnych technikę mnemoniczną, a konkretnie koncepcję tzw. pałacu pamięci. W trakcie rozgrywki pokierujemy poczynaniami chłopca, który, wędrując po onirycznych światach, musi literować słowa i znajdować klucze do rozmaitych drzwi. Połączona z grą pamięciową przygodówka nawiązywać ma do Mysta, Dear Esther oraz Journey. Jeżeli rozważacie oddanie głosu w ramach platformy Greenlight, to powinniście zajrzeć tutaj.



Lutowa premiera Night in the Woods
Bieżący miesiąc zaowocować miał nadejściem Night in the Woods – długo oczekiwanej produkcji, która pod względem mechaniki zaserwuje odbiorcom połączenie przygodówki z platformówką. Zamiast tego twórcy podali w styczniu informację o ponownym przesunięciu premiery, lecz ujawniony termin nie jest zbyt odległy, gdyż chodzi o dzień 21 lutego. Wtedy to bowiem wcielimy się wreszcie w kotkę Mae, która powraca do rodzinnego miasteczka Possum Springs i musi stawić czoła zaobserwowanym tam zmianom. Gra zaszczyci swoją obecnością takie oto platformy: komputery z systemami Windows, Mac OS i Linux, a także konsole PlayStation 4.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz