środa, 29 lipca 2026

"Tik-Tak i zegar przeznaczenia", Akihiro Nishino - recenzja

 

Tik-Tak i zegar przeznaczenia

Głównego bohatera książki „Tik-Tak i zegar przeznaczenia” poznajemy wtedy, gdy jest już wiekowym i zgorzkniałym jegomościem. Nie zawsze był jednak tak ponury i rozgoryczony. Co się do tego przyczyniło? O tym właśnie traktuje magiczna – w wymowie oraz klimacie – historia, za którą stoi Akihiro Nishino.


Z twórczością japońskiego autora zetknęłam się wcześniej za sprawą innej publikacji skierowanej głównie do młodszych odbiorców – „Niezwykłej księgarni Poncha”, również zresztą recenzowanej przeze mnie na blogu. Ten konkretny tytuł przywołuję szczególnie dlatego, że dzięki „Tik-Takowi i zegarowi przeznaczenia” ponownie zawitamy do świata antropomorficznych zwierząt, gdzie toczy się akcja tamtej książeczki. Wątpliwości w owej materii nie pozostawia bowiem jedna z ilustracji, na której zobaczymy samego Poncha, korpulentnego różowego niedźwiadka.


Tytułowy Tik-Tak z omawianej pozycji to natomiast królik zamieszkujący wieżę zegarową, która, wraz z rozpoczęciem lektury, ma już swoją świetność za sobą. W dodatku tamtejszy zegar zatrzymał się przed laty tuż przed północą i dotąd ani drgnął. Niemniej odwiedziny, jakie ktoś składa głównemu bohaterowi, dają pretekst, by szybko cofnąć się z narracją do czasów, gdy wskazówki przesuwały się w normalnym rytmie. Do dawno minionych dni, kiedy Tik-Tak był młodym i zafascynowanym swoją pracą zegarmistrzem o pogodnym usposobieniu. Wtedy to na jego drodze pojawiła się myszka Nina – pozytywnie zakręcona, choć ciężko doświadczona przez los istotka, która stała się protagoniście bardzo bliska.

Tik-Tak i zegar przeznaczenia


Czytelnicza propozycja spod ręki japońskiego twórcy to książka obrazkowa, w której słowo pisane i obraz wzajemnie się uzupełniają. Skromny objętościowo tekst odznacza się nie tylko przystępnością, lecz również umiejętnym przekazaniem treści oraz emocji, przez co przedstawiona historia potrafi zaangażować nawet niejednego dorosłego odbiorcę. Akihiro Nishino z wdziękiem serwuje nam niedługą, acz przejmującą i okraszoną nutami magii opowieść o rodzącym się romantycznym uczuciu, zegarowej pasji, samotności oraz poświęceniu. Przyznam, że w finale mnie samej zaszkliły się oczy ze wzruszenia.


Ilustracje, czyli drugi filar tzw. picturebooków, do których – jak wyżej zaznaczyłam – należy „Tik-Tak i zegar przeznaczenia”, również nie zawodzą. Ba, stanowią nad wyraz zgrany duet z tekstem, wzmacniając przekaz pięknym wykonaniem. Tak jak „Niezwykła księgarnia Poncha”, tutejsze obrazki pieszczą wzrok bogactwem detali i kolorów, przy czym z uwagi na poważniejszy ton fabuły, mamy wśród nich więcej ilustracji ze smutniejszymi scenami. Graficzna warstwa świetnie sobie zatem radzi z oddaniem adekwatnego do danych sytuacji klimatu. Przykładowo, gdy zobaczymy młodego Tik-Taka wiozącego Ninę na rowerze, nie zwątpimy w ich radość oraz silną więź. Z kolei wieża zegarowa w teraźniejszości wygląda tak, jak przystało na zapuszczone miejsce, przemycając przy okazji pierwiastki tajemnicy.


Emocje w tekście, emocje w ilustracjach, sprawnie operujących zmianami na gruncie atmosfery… „Tik-Tak i zegar przeznaczenia” to niewątpliwie historia zdolna chwycić za serce nie tylko dzieci, lecz również dorosłych. Zwięzła, aczkolwiek kunsztowna wizualnie forma przełożyła się tu na satysfakcjonującą treść. Po prostu polecam!

 

Tik-Tak i zegar przeznaczenia



-----------------------------------------------------------
Tytuł polski: Tik-Tak i zegar przeznaczenia
Tytuł oryginalny: Tick-Tack Yakusoku No Tokeidai
Autor: Akihiro Nishino
Wydawnictwo: SJG Kids
Liczba stron: ok. 88



2 komentarze:

  1. Czasem żałuję, że w czasach mojego dzieciństwa nie było takich książeczek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja siostrzenica kocha króliczki zatem pozycja zdecydowanie dla niej

    OdpowiedzUsuń

System komentarzy, tak jak cały blog, funkcjonuje na platformie Blogger, gdzie stosowane są zasady polityki prywatności Google.