Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ulica Strachu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ulica Strachu. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 maja 2022

"Zabójcze gry", R. L. Stine - recenzja

 


Nastoletnia impreza na wyspie, gdzie kontakt ze światem zewnętrznym jest mocno utrudniony czy wręcz praktycznie niemożliwy. To raczej nie wróży nic dobrego… Bynajmniej nie chodzi przy tym wyłącznie o problemy z ewentualnym uzupełnieniem niedoborów w barku lub ze sprawdzaniem mediów społecznościowych. Ale czemu tu się dziwić, skoro mowa o książce pt. „Zabójcze gry” z cyklu "Ulica strachu".

 

wtorek, 31 sierpnia 2021

"Dziewczyna znikąd", R. L. Stine - recenzja

 


R. L. Stine to popularny amerykański pisarz, często nazywany Stephenem Kingiem literatury dziecięcej i młodzieżowej. Autor ten odpowiada za takie serie z dreszczykiem jak „Gęsia skórka” czy „Ulica strachu”. A przeczytana niedawno przeze mnie „Dziewczyna znikąd” należy właśnie do drugiego z wyżej wymienionych cyklów.

 

wtorek, 10 grudnia 2019

"Cicha noc", R. L. Stine - recenzja


„Cicha noc” celowo podstawia czytelnikowi pod nos taką postać, którą bardzo ciężko uznać za pozytywną. Co jednak istotne, przedstawiona tu historia bynajmniej nie skupia się na czarnym, acz zarazem fascynującym charakterze, lecz na wybitnie irytującej osobie. R. L. Stine, autor tegoż utworu, podjął się zatem dość karkołomnego zadania. W przypadku niepowodzenia, takowy zabieg mógłby nie tylko znacząco osłabić płynące z lektury wrażenia, ale i wręcz odrzucić odbiorcę. Na szczęście, amerykański pisarz nie wyłożył się na realizacji swojego planu, dostarczając nam przyzwoitej rozrywki.

„Cicha noc” („Silent Night”) to tytuł, który wydany został w ramach przeznaczonej dla młodzieży „Ulicy Strachu” („Fear Street”). Seria ta zadebiutowała na polskim rynku w latach 90. XX wieku, przy czym warto nadmienić, że do naszego kraju nie dotarło dużo pozycji z tego okazałego – pod kątem liczby odsłon – cyklu. Co więcej, w obrębie owej marki mamy jeszcze różne podserie. I to właśnie do jednego z takich swoistych odłamów, a konkretnie „Fear Street Super Chiller”, zalicza się „Cicha noc”, tyle że do Polski zawitała pod ogólnym szyldem „Ulica Strachu”.

piątek, 22 listopada 2019

"Zamiana", R. L. Stine - recenzja


Twórczość R. L. Stine’a obejmuje nie tylko „Gęsią skórkę”, czyli popularny cykl opowieści grozy dla dzieci. Spod jego pióra wyszła bowiem jeszcze np. „Ulica Strachu” – inna znana seria, której celem również jest wywoływanie dreszczy wśród młodych czytelników, acz tym razem mowa o nieco starszych, bo nastoletnich odbiorcach. I to właśnie w skład owego młodzieżowego cyklu wchodzi „Zamiana”.

Główną bohaterką tegoż utworu, której jednocześnie przypisano funkcję pierwszoosobowej narratorki, jest licealistka Nicole Darwin. Dziewczyna przeżywa akurat niełatwe chwile, ale najpierw chodzi w dużej mierze o typowo nastoletnie problemy. Protagonistka narzeka wszak chociażby na rodziców, których to uważa za nadopiekuńczych nudziarzy. Nastroju panny Darwin nie poprawiają także szkolne kłopoty ani fakt, iż jej chłopak David ma już dość utrzymywania bliższej znajomości. Zdołowane dziewczę nie omieszkuje więc użalić się najlepszej przyjaciółce – Lucy Kramer, która, wysłuchawszy owych bolączek, proponuje osobliwą pomoc w formie… dosłownego zamienienia się ciałami. Takowe czary-mary są zaś możliwe w okolicznym lesie, dokąd obie bohaterki skwapliwie podążają, traktując zarazem swoje plany jako ciekawy sposób na rozrywkę. Co prawda przeprowadzony tam rytuał pozwala Nicole wskoczyć w skórę Lucy i vice versa, lecz marna z tego pociecha, skoro młoda Darwinówna zostaje przez to wplątana w istny koszmar.