niedziela, 19 listopada 2017

Steamburg (PC) - recenzja



Gdy wróg ma przewagę liczebną i siłową, nie trzeba od razu składać broni, definitywnie stawiając na sobie krzyżyk. W tych, zdawałoby się beznadziejnych, przypadkach, warto wykorzystać innego rodzaju arsenał, a konkretnie spryt, dzięki któremu połączylibyśmy taktyczny pomyślunek z właściwym wyczuciem czasu. Taką metodę obiera profesor Vincent Cornelius Moore, główny bohater Steamburga. Równocześnie musi wykazać się dużymi pokładami cierpliwości, choć, gwoli ścisłości, to akurat przede wszystkim dola gracza.

środa, 15 listopada 2017

Sand is the Soul – hardcorowy indyk w drodze



Gracze, którzy za kwintesencję dobrej rozrywki uznają wyzwanie przez wielkie W, powinni zanotować sobie tytuł Sand is the Soul. Produkcja ta jawi się bowiem jako zacny kawałek kodu dla fanów zabawy w rytmie souls-like, kusząc wymagającym koktajlem z chodzonego beat’em upa 2D i RPG-a akcji.

wtorek, 14 listopada 2017

Co tam słychać w przygodówkowym świecie? #79


Na dworze coraz zimnej, więc zawsze można pocieszyć się, że chociaż pogoda w sam raz na przyjemności przed komputerem lub konsolą. Albo i z nosem w książce czy przy filmach tudzież serialach – co kto woli. Tymczasem zapraszam do zapoznania się z poniższym pakietem doniesień o grach mniej bądź bardziej przygodowych.


Endless Fables 2 wkrótce na Steam
Już niedługo, bo 16 listopada, do steamowej oferty trafi kolejna propozycja z wydawniczego katalogu katowickiej firmy Artifex Mundi, która podbiła serca graczy wieloma udanymi tytułami spod znaku HOPA. Mowa o Endless Fables 2: Frozen Path (w polskiej wersji językowej – Endless Fables 2: Mroźny Szlak), czyli kontynuacji przygód pani antropolog Pameli Cavendish. Podobnie jak w przypadku poprzedniej odsłony, stanowisko producenta przy sequelu piastuje węgierskie studio Sunward Games, którego portfolio zawiera też m.in. serię The Secret Order (Bractwo Tajemnic).

poniedziałek, 13 listopada 2017

Little Kite (PC) - recenzja


Mary wiodła niegdyś szczęśliwą egzystencję u boku męża Marka, a z ich związku narodził się sympatyczny chłopczyk o imieniu Andrew. Niestety, śmierć ukochanego małżonka zburzyła dotychczasową harmonię. Co gorsza, próba zastąpienia dziecku ojca poprzez powtórny ślub dała efekt odwrotny do zamierzonego. Zamiast oczekiwanego spokoju, matkę i syna dotyka bowiem koszmar, jaki niekiedy niesie ze sobą smutna proza życia…

niedziela, 12 listopada 2017

"Teraz ją widzisz", Joy Fielding - recenzja

W powieści pt. „Teraz ją widzisz” kluczową rolę odgrywa wątek córki głównej bohaterki. Dziewczyna o imieniu Devon została oficjalnie uznana za zmarłą, aczkolwiek ciała nigdy nie odnaleziono. I to właśnie ten szczegół daje nadzieję jej matce – Marcy Taggart, co nie oznacza, że takie podejście wychodzi kobiecie na zdrowie…

Zrozpaczona rodzicielka kurczowo trzyma się bowiem myśli, iż ukochana latorośl żyje. Być może gdzieś z dala od bliskich, by zacząć wszystko od nowa i zerwać dotychczasowe więzi? Ba, takowe przekonanie przybiera u Marcy wręcz obsesyjną formę, przez co protagonistka zdaje się niekiedy widzieć Devon. Na dokładkę, tragedia definitywnie rozdzieliła panią i pana Taggart. Zamiast wspólnie przejść przez żałobę, Marcy pielęgnowała swoje teorie, a Peter, bo takie imię nosi małżonek, związał się z kimś innym i zażądał rozwodu. Stąd nici ze świętowania dwudziestej piątej rocznicy ślubu, którą – według pierwotnego pomysłu mężczyzny – mieli spędzić razem w Irlandii. Wprawdzie kobieta nie rezygnuje z wycieczki, lecz pozostaje jej jedynie samotna podróż. Tam zresztą startuje akcja utworu, acz Joy Fielding, autorka książki, zgrabnie wplata do teraźniejszości sceny retrospekcyjne. Co więcej, tam też twarz zaginionej po raz kolejny mignie bohaterce przed oczami.

sobota, 11 listopada 2017

Co tam słychać w przygodówkowym świecie? #78


Tajwańska groza, mroczne tajemnice z Chorwacji, medytacje spacerowicza i antykwaryczne śledztwo – takie są oto motywy przewodnie niniejszego przeglądu wieści ze świata gier przygodowych. Tyle słowem wstępu, zapraszam do lektury.


Detention zmierza na Nintendo Switch
Niezależne studio Red Candle Games z Tajwanu zapowiedziało wydanie gry Detention w wersji dedykowanej konsoli Nintendo Switch. O tytule tym pisałam w styczniu bieżącego roku przy okazji jego premiery na systemach Windows, Mac Os i Linux, ale pokrótce przypomnę parę podstawowych informacji. Mianowicie to sidescrollowany horror przygodowy, który bazuje na zasobach wschodnioazjatyckiej kultury, religii oraz mitologii. Akcja produkcji zabiera nas do Tajwanu za czasów stanu wojennego w latach 60. XX w., pozwalając pokierować dwójką uczniów pewnego liceum.

środa, 8 listopada 2017

Fire (PC) - recenzja


O tym, że w czasach prehistorycznych drzemie komediowy potencjał, mogliśmy przekonać się niejeden raz dzięki produkcjom kinowym i telewizyjnym. Przykłady? A proszę bardzo – humoru wszak nie brakowało ani u „Flinstonów”, ani u całkiem niedawnych „Krudów”. W tę śmiechową konwencję próbuje również wpisać się gra Fire, która przybliża nam perypetie pewnego neandertalczyka.

Ungh, bo tak zwie się nasz podopieczny, to wyluzowany gość. Powiedziałabym, że nawet aż za bardzo. Kiedy otrzymuje zadanie trzymania nocnej warty, woli bowiem uciąć sobie drzemkę zamiast wykonywać przydzielone obowiązki. Niestety ma takiego pecha, że wioskowy wódz przyłapuje go rankiem na beztroskim chrapaniu. A jakby jeszcze tego było mało, zgasło ognisko, którego Ungh powinien w nocy przypilnować. Główny bohater nie musi długo czekać na poniesienie konsekwencji własnego niedbalstwa. Afera nie kończy się rzecz jasna na reprymendzie – lekkomyślny chłopina zalicza kopa w zad i zostaje wyrzucony z rodzinnej wioski.