sobota, 13 stycznia 2018

The Perils of Man (PC) - recenzja


Podróże w czasie to temat nie mniej oklepany niż święcące obecnie triumfy zombiaki. Nie zrozumcie mnie źle – nie mam nic przeciwko popularnym motywom, a w szczególności takim, które sama lubię. Muszą jednak spełnić jeden bardzo ważny warunek, czyli posłużyć do opowiedzenia interesującej historii. Twórcom przygodówki The Perils of Man na szczęście udała się ta sztuka. Czasoprzestrzenne wojaże w ich ujęciu potrafią zaciekawić zarówno od strony czysto fabularnej, jak i samej rozgrywki.

czwartek, 11 stycznia 2018

"Carnivia. Bluźnierstwo", Jonathan Holt - recenzja


Powieść pt. „Carnivia. Bluźnierstwo” została poniekąd zareklamowana jako płód swoistego „dream teamu” w jednej osobie. Informacje na okładce przyrównują bowiem autora – Jonathana Holta – do Roberta Ludluma, Dana Browna i Stiega Larssona, przy czym równocześnie pada uwaga, że mamy tu styczność z jeszcze zręczniejszym piórem. Po zakończeniu lektury trochę bym jednak polemizowała z tymi ochami i achami. Owszem, książka na pewno nie nuży, lecz nazwałabym ją po prostu niezłą bądź całkiem dobrą.

Większość akcji utworu rozgrywa się na terenie Wenecji, a centralnymi postaciami tej historii uczyniono trzy osoby. Kapitan Kat Kapo to pani karabinier, która otrzymuje właśnie pierwszą sprawę zabójstwa, zostając przydzieloną do śledztwa pod okiem doświadczonego pułkownika. Podporucznik Holly Bolland z US Army, druga kluczowa persona, przylatuje zaś do Italii, żeby odbyć czteroletnią służbę jako łącznik pomiędzy amerykańskim wojskiem i lokalnymi cywilami. Trzecim głównym bohaterem jest dla odmiany facet – wywodzący się z włoskiej arystokracji Daniele Barbo. Genialny matematyk, informatyk, haker i totalny odludek, który ma nieco na bakier z prawem. Nie wszyscy patrzą wszak przychylnie na jego dzieło – popularny portal społecznościowy Carnivia. To swego rodzaju mariaż Second Life z Facebookiem, który pozwala wędrować po wiernie odtworzonej, wirtualnej wersji Wenecji, oferując zarazem pełną anonimowość.

środa, 10 stycznia 2018

Last Encounter – premiera w II kwartale 2018 roku


Niezależne chorwackie studio Exordium Games, którego portfolio obejmuje m.in. epizodyczną przygodówkę Bear With Me i symulacyjno-strategiczną Agendę, ogłosiło, kiedy nastąpi premiera jego najnowszego projektu o nazwie Last Encounter. Ta kosmiczna gra trafi do sprzedaży w II kwartale 2018 roku – wpierw zawita na komputery PC, a potem na konsole Nintendo Switch, PlayStation 4 oraz Xbox One.

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Ignis – magiczne potyczki na zwiastunie



Starcia na arenach nie są zarezerwowane wyłącznie do okładania się pięściami, rozdawania kopniaków czy ciosów przy użyciu klasycznego oręża (mieczy, toporów, młotów itp.). Równie dobrze w szranki mogą stanąć czarodzieje, by urządzać własne wersje gladiatorskich pojedynków. Tak zresztą czynią magowie z polskiej produkcji Ignis, której zwiastun trafił ostatnio do sieci.

niedziela, 7 stycznia 2018

Co tam słychać w przygodówkowym świecie? #87


Kto chciałby zostać drzewem? Komu kryminalna zagadka zrzuci na głowę niezbyt przyjemne przeżycia z przeszłości? A kto postanowił zrobić konkurencję Jigsawowi z popularnych „Pił”? O tym i o kilku innych rzeczach traktuje niniejszy odcinek przygodówkowych wieści, tak na marginesie pierwszy w 2018 roku.


Sprout na itch.io i Steam
Sprout to darmowy point and click, za który odpowiadają Jeff Nusz i studio Mindful Mammoth. Ta skromna, acz obdarzona specyficznym urokiem pozycja początkowo została opracowana z użyciem technologii Flash, ukazując się w 2007 roku pod postacią gierki przeglądarkowej. W styczniu bieżącego roku, tytuł doczekał się jednak swoistych powtórnych narodzin dzięki Mindful Mammoth, które przebudowało go na silniku Unity i wypuściło jako aplikację do pobrania. To zresztą dobry sposób, by ręcznie rysowane przygody nasionka dały się poznać szerszemu gronu odbiorców.

czwartek, 4 stycznia 2018

Fallen Legion+ (PC) - recenzja



Fallen Legion+ dobitnie pokazuje, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. To swoisty zestaw dwóch historii, które traktują o tej samej wojnie, pozwalając rozgościć się po obu stronach barykady. A skoro ktoś toczy tak zażarte boje, łatwo odgadnąć, iż poszczególne obozy są święcie przekonane co do własnych racji.

poniedziałek, 1 stycznia 2018

"Dotyk zła" Alex Kava - recenzja

Na dobrą sprawę, fabuła „Dotyku zła” startuje tam, gdzie kryminalna historia powinna się raczej kończyć. Sprawiedliwości stało się wszak teoretycznie zadość, ponieważ zabójca zostaje poddany karze śmierci za swoje bestialskie czyny. Tymczasem to dopiero początek, a egzekucja nie oznacza zaprzestania zbrodniczego procederu…

Alex Kava, autorka powieści, szybko uświadamia czytelników w tej materii. I to nie tylko dlatego, że Ronald Jeffreys, czyli wyżej wspomniany skazaniec, nie przyznaje się do wszystkich przypisywanych mu ofiar. Mianowicie w prologu, który prezentuje ostatnie chwile więźnia tuż przed wykonaniem wyroku, znajdziemy jeszcze jeden mocny akcent, jasno sygnalizujący dalsze kłopoty. Wkrótce też społeczność miasteczka Platte City w stanie Nebraska, gdzie osadzono akcję utworu, boleśnie odczuje, że horror faktycznie trwa nadal. Kilka miesięcy po straceniu Jeffreysa pojawiają się bowiem kolejne zwłoki, których wygląd pozwala dostrzec znajome modus operandi. Ogrom popełnianych zbrodni jest zaś tym większy, że zwyrodniały szaleniec upodobał sobie zabijanie dzieci.