poniedziałek, 20 lutego 2017

Co tam słychać w przygodówkowym świecie? #39


Pogoda póki co oszczędza mi nazbyt niskich temperatur, a z pozostałymi sprawami bywało różnie. Owszem, zdarzały się momenty w miarę sympatyczne, lecz nadciągnęły także dość stresujące chwile. Przejdźmy jednak do meritum, bo przygodówki, którym poświęcam dzisiejszy przegląd, zaczną mnie jeszcze trącać swymi wirtualnymi łapkami ze zniecierpliwienia.


Little Kite na Greenlight
Little Kite, za które odpowiada niezależne Anate Studio z Ukrainy, nie zaoferuje graczom lekkiej historii. I to właśnie taka tematyka sprawiła, że zwróciłam na ten tytuł uwagę wśród wielu projektów na Steam Greenlight. Deweloper przybliży nam opowieść, która będzie twardo trzymać się rzeczywistości, lecz niestety zawędruje w zdecydowanie smutne jej rejony, poruszając problem rodzinnych patologii. Chociaż tego rodzaju scenariusze nie wzbudzają odruchowych skojarzeń z wirtualnym medium, gry niejednokrotnie udowodniły, iż potrafią zabrać głos w trudnych kwestiach. Mam zatem nadzieję, że ukraiński point and click okaże się kolejnym dobrym tego przykładem.

Czego konkretnie możemy spodziewać się po narracyjnej warstwie tej niebanalnej produkcji? Fabuła przygodówki opowie o dramatycznych losach Mary oraz jej małego syna Andrew. Kobiecie jakoś udaje się wiązać koniec z końcem, ale do czasu. Oto bowiem Oliver, którego poślubiła po stracie pierwszego męża i zarazem ojca chłopca, zostaje zwolniony z pracy, popadając jednocześnie w zadłużenie. Stąd prosta droga do coraz częstszego sięgania po kieliszek, a na domiar złego, postępujący alkoholizm zaczyna iść w parze ze skłonnością do przemocy domowej. Dlatego też Mary będzie musiała stanąć nie tylko w obronie własnej osoby, lecz również ukochanego dziecka. Jeżeli chcecie wesprzeć Little Kite na ścieżce ku „zielonemu światłu”, zapraszam do zajrzenia pod ten adres i zagłosowania na „Tak”.



Mortificatio już do kupienia na Steamie
Ofertę sklepu firmy Valve zasiliła ostatnio produkcja pt. Mortificatio, o której swego czasu wspominałam na blogu z racji jej uczestnictwa w programie Greenlight. Jak widać, gra zebrała wystarczającą liczbę przychylnych głosów, a prace nad nią zostały ukończone. Ukraińskie SmartHart Games, które stoi za stworzeniem tej pierwszoosobowej przygodówki, zaprasza odbiorców do odwiedzenia mrocznego i enigmatycznego miejsca o nazwie Mortifikacja, dokąd grywalna postać trafia błąkając się pomiędzy życiem a śmiercią. Produkcję cechuje silne bazowanie na historii alchemii oraz związanej z tą dziedziną mitologii, co znalazło swoje odzwierciedlenie zarówno w fabule, jak i łamigłówkach. Oprócz tego, nasze poczynania w trakcie rozgrywki mają rzutować na finał, natomiast wśród dostępnych wersji językowych nie zabrakło polskich napisów. Osoby, które rozważają nabycie Mortificatio, powinny zainteresować się tymże linkiem.



The Wardrobe w sprzedaży
Od 15 lutego można zakupić na Steamie The Wardrobe autorstwa studia C.I.N.I.C. Games z Włoch. Inspirowana klasykami z lat 90. przygodówka pozwoli wskoczyć w skórę, a właściwie kości niejakiego Skinny’ego, który zmarł młodo, jeszcze zanim pod jego nosem pojawił się pierwszy koper. Chłopak „żyje” pod postacią szkieletu i zamieszkuje szafę swojego przyjaciela Rolanda. Wylądował tam zresztą nieprzypadkowo, gdyż to kumpel poczęstował kiedyś Skinny’ego śliwkami, nie wiedząc o uczuleniu głównego bohatera na te owoce. Choć dawny towarzysz zabaw nie zabił protagonisty z premedytacją, jego dusza i tak jest zagrożona, zaś Skinny spróbuje uratować Rolanda przed potępieniem. Steamowa karta produktu mieści się tutaj.



Beautiful Desolation – sukces na Kickstarterze i aktualna opcja wsparcia
24 stycznia twórcy Stasis, czyli studio The Brotherhood z Kapsztadu, uruchomili kickstarterową kampanię w celu sfinansowania Beautiful Desolation – przygodówki osadzonej w postapokaliptycznej Afryce. Zbiórka pieniędzy na platformie crowdfundingowej dobiegła w zeszłym tygodniu końca, a co najważniejsze, akcja została zamknięta z pozytywnym dla deweloperów wynikiem. Otóż by autorzy w ogóle mogli dostać kasę na Kickstarterze, musieli zgromadzić przynajmniej 120 tysięcy dolarów. Na szczęście udało się przekroczyć ten minimalny próg, finalnie zgarniając około 138,5 tys. zielonych. Nadal jednak można wspomagać niezależną ekipę portfelem, czego dokonamy za pośrednictwem PayPala. Szczegóły dotyczące wpłat znajdziecie na oficjalnej witrynie gry.



Herald - lekka obsuwa na Steamie
Premierę pierwszych dwóch ksiąg gry Herald zapowiadano na 16 lutego, ale nie wszystko poszło według planu. Jak donoszą deweloperzy z holenderskiego Wispfire, debiut produkcji na Steamie zalicza mały poślizg, w efekcie czego żegluga po alternatywnej wersji XIX wieku rozpocznie się tam kilka dni później, bo 22 lutego. Z kolei ci gracze, którzy wsparli niegdyś projekt na Kickstarterze lub złożyli zamówienie przedpremierowe, otrzymali ponoć Book I i II zgodnie z wcześniej ogłaszanym terminem, aczkolwiek dostali owego dnia edycję bez DRM-ów.


4 komentarze:

  1. Mortificatio - muszę przyznać, że mocno mnie ta gra zaintrygował. Póki co dodałem ją sobie do wishlist, choć cena 5€ sama w sobie nie wydaje się wygórowana.

    Beautiful Desolation - już sam fakt, że postapo i rzut izometryczny są dla mnie wystarczające, bym się zainteresował. A dochodzi do tego ciekawy, dość oryginalny setting (czyli Afryka). Ciekaw jestem, jak sprawa się zakończy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do Mortificatio, przy takiej cenie obstawiam, że czas rozgrywki nie będzie należał do zbyt długich. Jednak nie grałam, więc nie wiem. W każdym razie, najważniejsze, by nie zabrakło klimatu i ciekawie zaprojektowanych zagadek. :)

      Beautiful Desolation jest z kolei na mojej prywatnej liście najbardziej oczekiwanych przygodówek, zwłaszcza za sprawą bardzo dobrego STASIS. Do premiery jeszcze masa czasu, bo wstępnie ustalono ją na październik 2019. A jeśli chodzi o Twoje zainteresowanie tym tytułem, dodatkowo powinna zachęcić Cię informacja, że twórcy mają na swoim koncie współpracę z Brianem Fargo przy graf. stronie Wasteland 3. Tak przypuszczam, skoro ciekawi Cię izometryczna postapokalipsa. Po prostu taka jedna kultowa seria na literę F... teraz mi się przypomniała. ;)

      Usuń
  2. Nie ma to jak napisać długi komentarz i wcisnąć "wyloguj się" zamiast opublikuj... Widzisz co dwudniowe szkolenie BHP z ludźmi robi? Tragedia.
    Enyłej - Stasis to kolejna gra, w którą w sumie bym pograł, ale jakoś niespecjalnie mnie portfel swędzi.
    A ta kultowa seria na F, to mnie od 1998 roku trzyma i mimo że dołuje okrutnie, to i tak co jakiś czas odpalam także nowsze części.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu jesteś zmęczony i musisz zregenerować siły. :) Mnie też czasem się zdarzają podobne rzeczy, np. raz omyłkowo odświeżyłam chyba okno przeglądarki i potem mi zniknął cały komentarz, bo go jeszcze nie wysłałam. :(

      Usuń