sobota, 1 lutego 2020

Rustler – średniowieczny rozrabiaka na Kickstarterze



W tym tygodniu uruchomiona została kickstarterowa kampania na rzecz polskiej gry Rustler, będącej zakręconą wariacją na temat średniowiecznych czasów i zarazem swoistym ukłonem w stronę rozrywki à la starsze części popularnej serii GTA. Twórcy owego tytułu obiecują dużo zwariowanego humoru, a także popkulturowych cytatów, zaś rola grywalnej postaci przypadnie tutaj pewnemu łysemu nicponiowi, który to regularnie oddaje się różnorakim bandyckim swawolom.

Rustler to niezależny projekt, za którego opracowanie odpowiada studio Jutsu Games, a za wydanie firma Games Operators. Mechanika tejże pozycji czerpać ma z GTA 2, oferując odbiorcom otwarty świat, widok z góry i nastawioną na akcję zabawę. Niemniej rodzima pozycja zabierze nas do znacznie bardziej odległych czasów niż cykl Grand Theft Auto, bo do alternatywnej wersji średniowiecza. Jako rzezimieszek o imieniu Guy, będziemy mogli zająć się nie tylko konkretnymi, przygotowanymi przez deweloperów zadaniami. Nic też nie stanie nam bowiem na przeszkodzie, by – dla odmiany – przystąpić do swobodnej rozgrywki i siania totalnego chaosu, odpuszczając sobie wtedy fabularne misje. Warto jednocześnie nadmienić, że im ostrzej zaszalejemy, tym bardziej rozzłościmy strażników.


Całość zostanie przystrojona specyficznym humorem, który dostrzeżemy również na gruncie gameplayu. Stąd lokalny bard posłuży nam za swego rodzaju radio, dbając o akompaniament w trakcie walk i dostosowując własne wokale do bieżącej akcji. A co, jeśli nie zechcemy słuchać danej pieśni? Wystarczy sięgnąć po metodę pięści i voilà – muzykant zmieni aktualny repertuar. Oprócz tego, wśród dostępnych w grze aktywności nie zabraknie ponoć m.in. wykradania koni, zawierania osobliwych sojuszy, przebierania się za samą kostuchę czy nawet wykopywania szkieletów dinozaurów. A jeśli chodzi o narzędzia, które wykorzystamy do urządzania rozróby, do naszej dyspozycji zostanie oddana zarówno klasyka w stylu mieczy, włóczni bądź kuszy, jak i mniej standardowy oręż, bo – przykładowo – odchody.

Zbiórka funduszy na Kickstarterze potrwa do 29 lutego 2020 roku i zakończy się sukcesem, o ile twórcy zdołają zgromadzić przynajmniej 25 tysięcy dolarów kanadyjskich. Zdobyte taką drogą środki potrzebne są do ogólnego dopieszczenia gry oraz implementacji kolejnych funkcjonalności, by produkcja ujrzała światło dzienne w jak najlepszym kształcie. Zainteresowanych wsparciem Rustlera odsyłam na kickstarterową witrynę tytułu, natomiast pod tym adresem można znaleźć kartę produktu na platformie Steam, jeśli ktoś chciałby dodać ową propozycję do tamtejszej listy życzeń.


16 komentarzy:

  1. coś dla mojego brata!
    okularnicawkapciach.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak lubi takie gry, to może mu się spodobać, acz na premierę trzeba jeszcze poczekać. :)

      Usuń
  2. Mnie takie gry zbytnio nie interesują, ale na pewno wielu osobą się spodoba :)
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby zatem gra spełniła pokładane w niej nadzieje. :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Rozumiem, może inne gry, o jakich wspomnę, bardziej Ci podpasują. :)

      Usuń

System komentarzy, tak jak cały blog, funkcjonuje na platformie Blogger, gdzie stosowane są zasady polityki prywatności Google.