Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Camilla Lackberg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Camilla Lackberg. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 stycznia 2022

"Niemiecki bękart", Camilla Läckberg - recenzja

 


Współczesna zbrodnia związana z sekretami sprzed lat i z burzliwymi kartami ludzkiej historii, a do tego samo życie. Takie oto składniki posłużyły szwedzkiej literatce Camilli Läckberg do skonstruowania powieści „Niemiecki bękart”, będącej piątym tomem jej popularnej, kryminalno-obyczajowej sagi o Fjällbace. Co najważniejsze, autorka uraczyła czytelników prozą, która reprezentuje solidny poziom, a tym samym zdolna jest zadowolić zwolenników tego typu historii, ze szczególnym uwzględnieniem fanów cyklu.

 

sobota, 10 sierpnia 2019

"Ofiara losu", Camilla Läckberg - recenzja


Choć „Ofiara losu”, czyli czwarty tom popularnej sagi o Fjällbace, wypada trochę słabiej niż poprzednie części cyklu autorstwa Camilli Läckberg, jak najbardziej mamy tutaj do czynienia z przyzwoitą, kryminalno-obyczajową literaturą. Jednakże moje wrażenia przyrównałabym poniekąd do takiego uczucia, które musi wpierw odpowiednio się rozwinąć. Albo do spotkania z osobą, która daje się uprzednio poznać od nieszczególnie pasjonującej strony, a dopiero potem przekonuje, iż nadajemy na podobnych falach.

Do komisariatu w Tanumshede, sąsiadującej z Fjällbacką miejscowości, dociera zgłoszenie o wypadku samochodowym. Rozbite auto wylądowało w rowie, a co gorsza, jest jedna ofiara śmiertelna, którą okazuje się kobieta, siedząca za kierownicą pechowego wozu. Policjant Patrick Hedström szybko identyfikuje zaś nieboszczkę jako lokalną sprzedawczynię o imieniu Marit. Niemniej rozwiązanie całej sprawy nie jest już takie proste, bowiem – przez pewne dziwne okoliczności – nie brak niejasnych punktów w związku z tragicznym losem sklepikarki. Na dokładkę, policji dojdą również inne zmartwienia, czy raczej dodatkowe obowiązki. Bo nie dość, że spore zamieszanie wywołuje kręcony akurat w Tanumshede reality show, to autorka nie ogranicza się na kartach utworu do jednego podejrzanego zgonu.

środa, 10 kwietnia 2019

"Kamieniarz", Camilla Läckberg - recenzja


Zwykłe życie z mniejszymi i większymi problemami, a na dokładkę morderstwo, które bezpardonowo uderza w i tak już nierzadko bolesną codzienność. Zbrodnia porażająca swym okrucieństwem, bo ofiarą pada tutaj dziecko. Dlaczego doszło do takiego potwornego czynu? Tym właśnie pytaniem, a przy okazji również innymi sprawami, zajmuje się Camilla Läckberg w „Kamieniarzu”, trzeciej odsłonie kryminalnej sagi o Fjällbace.

Kolejny tom słynnej skandynawskiej serii, a w konsekwencji nowa przykra tajemnica do wyjaśnienia. Tym razem główna oś intrygi oscyluje wokół szokującego odkrycia, dokonanego przez pewnego rybaka z Fjällbacki. Niejaki Frans Bengtsson, który dorabia sobie do emerytury łowieniem homarów, wyciąga – ku własnemu przerażeniu – martwą dziewczynkę z morza. Nie dość, że sam fakt znalezienia nieżywego dziecka jest wystarczająco tragiczny, to jeszcze wychodzi wkrótce na jaw, iż nie ma mowy o nieszczęśliwym wypadku. Jak bowiem wykazuje sekcja zwłok, ofiara nie wpadła do okolicznych wód przypadkiem, lecz została najpierw utopiona w wannie, a dopiero potem winny zabójstwa pozbył się ciała.

środa, 18 października 2017

"Kaznodzieja", Camilla Läckberg - recenzja

Po „Księżniczce z lodu”, którą to Camilla Läckberg otworzyła swój flagowy cykl powieściowy, skandynawska pisarka wypuściła w świat „Kaznodzieję”, będącego nie mniej wciągającą pozycją niż poprzednia część kryminalnej sagi o Fjällbace. W szwedzkiej mieścinie znowu więc coś się źle dzieje, a czytelnicy przewrotnie zacierają ręce, bo nie muszą narzekać na niedostatek ciekawych wydarzeń.

Ekscytująca zabawa kilkuletniego chłopca, który wymyka się z domu bez niczyjej wiedzy, szybko przeradza się w szok, kiedy malec znajduje zwłoki młodej kobiety. Na miejscu policja dokonuje jednak kolejnego, bardzo niepokojącego odkrycia, a współczesne śledztwo zostanie połączone z zagadką zbrodni sprzed ponad dwóch dekad. Oto bowiem okazuje się, że Królewski Wąwóz, gdzie leżało ciało denatki, skrywa jeszcze dwa stare szkielety, należące do dawno zaginionych dziewcząt. Zbliżone modus operandi nie wyklucza, że za poszczególnymi zgonami stoi ten sam sprawca. Ale czy faktycznie tak jest?