niedziela, 13 maja 2018

Co tam słychać w przygodówkowym świecie? #103


Naprawianie bałaganu w związku z działaniem demonicznych sił, zwiedzanie przyrodniczych fotografii z rysunkowymi akcentami, skutki siostrzanych dąsów, ptasio-roślinne problemy i kosmiczne sekrety – tak pokrótce wygląda tematyka niniejszego przeglądu wieści z przygodówkowej branży. A po szczegóły tradycyjnie zapraszam do lektury.


Grim Legends 3 na konsolach
Wraz z 11 maja Grim Legends 3: The Dark City, którego producentem i wydawcą jest Artifex Mundi, poszerzyło swój zasięg o rynek konsolowy, trafiając zarówno na Xboksa One (w sklepie Microsoft), jak i PlayStation 4 (PlayStation Store). Trzecia część jednego z flagowych cykli HOPA od katowickiego zespołu kłania się posępniejszym klimatom niż poprzednie odsłony serii, aczkolwiek nie odcina się zupełnie od poprzedniczek. Tym razem rodzima ekipa proponuje nam bowiem coś w stylu mrocznej baśni, filmu „Van Helsing” Stephena Sommersa tudzież serialu „Supernatural”. Mianowicie wcielamy się w łowczynię demonów Sylwię, którą pogoń za skradzionym kamieniem Incarceri zawiedzie do miasta Lichtenstein. Główna bohaterka musi zapobiec rozprzestrzenieniu się złowrogiej mocy niejakiego Koszmara, potężnej istoty uwięzionej wewnątrz zrabowanego artefaktu.


piątek, 11 maja 2018

ZAMB! Redux na XBO – start preorderów, premiera w maju



Jeszcze w tym miesiącu, a konkretnie 30 maja, na konsolach Xbox One zadebiutuje ZAMB! Redux, taktyczna gra akcji, przy której będzie można bawić się zarówno podczas solowych sesji, jak i w trybie lokalnej kooperacji. Jednocześnie twórcy produkcji – niezależne studio Nano Games z Krakowa – ogłosili, że uruchomione zostały zamówienia przedpremierowe na ów tytuł.

czwartek, 10 maja 2018

Detached zmierza na PlayStation VR



Katowicki zespół deweloperski z Anshar Studios ujawnił nowe plany dotyczące kosmicznej gry Detached, którą zaprojektowano z myślą o technologii wirtualnej rzeczywistości. Tegoroczne lato przyniesie bowiem premierę produkcji na platformie PlayStation VR, a posiadacze takowego sprzętu będą mogli szaleć po międzygwiezdnych rubieżach już od 5 lipca.

środa, 9 maja 2018

"Wielki skok", Barbara Freethy - recenzja


W „Wielkim skoku” Barbara Freethy sięga po fabularny przepis, którym bardzo często posługuje się chociażby Nora Roberts. Co najważniejsze, amerykańska pisarka pokazuje tutaj, że – podobnie jak jej rodaczka i zarazem koleżanka po fachu – dobrze opanowała sztukę bratania romansu z innym gatunkiem. W tym konkretnym przypadku – z kryminałem.

Kluczowe role na kartach utworu odgrywają przede wszystkim trzy postacie. I to zarówno w kontekście zaistniałej intrygi, jak i trzecioosobowej narracji, która prowadzona jest z perspektywy tychże bohaterów. Christina Alberti to przedstawicielka świata nauki, a konkretnie specjalistka od historii sztuki oraz wartościowych kamieni. Kobieta pracuje obecnie w amerykańskim domu aukcyjnym Barclay’s, z którego usług pragnie skorzystać włoska familia Benedettich, wystawiając tam drogocenny diament. Z kolei J.T. McIntyre działa w barwach FBI, a jego aktualne zadanie polega na wytropieniu oszusta wielkiego kalibru – niejakiego Evana Chadwicka. Chęć dorwania przestępcy podyktowana jest też zresztą osobistymi powodami, gdyż drań słusznie zalazł agentowi za skórę również na stopie prywatnej. Trzecia persona, z punktu widzenia której napisane zostały wybrane fragmenty, to właśnie pan Chadwick – mistrz kamuflażu i przewrotny showman, zainteresowany buchnięciem klejnotu Benedettich.

niedziela, 6 maja 2018

Co tam słychać w przygodówkowym świecie? #102


Majówkowy relaks na finiszu, a po długim weekendzie przyszła pora na nową porcję wieści ze świata gier przygodowych. Co najbardziej zaciekawiło mnie tym razem? Po odpowiedzi zapraszam do lektury.


Powstaje Train to Nowhere: Last Station
Héctor Toro „Narehop” podzielił się na forum Adventure Game Studio informacjami dotyczącymi przygodówkówki Train to Nowhere: Last Station, której tworzeniem zajmuje się od pewnego czasu. Scenariusz gry skupia się wokół pociągu przewożącego dusze zmarłych, a te z kolei zostają podzielone przez specjalną agencję na takie, jakie mają trafić do Nieba oraz do piekła. Jednym z pasażerów jest jegomość o imieniu Tom, który – ku własnemu zaskoczeniu – budzi się na pokładzie pojazdu kolejowego. Nasz protagonista ma ubrudzone krwią ręce, a co więcej, nie pamięta okoliczności swojej śmierci. Stąd będzie musiał przypomnieć sobie, jak dokonał żywota. A skoro w wagonie dla amatorów kawy popełniono morderstwo, główny bohater zaangażuje się również w wyjaśnianie tej zagadki. Perypetie Toma zostaną oprawione atrakcyjną, kreskówkową grafiką 2D, która stawia na stonowany dobór barw.

sobota, 5 maja 2018

"Dom Naszej Pani", Anna Klejzerowicz - recenzja


Tajemnica Atlantydy od dawna rozbudza wyobraźnię pasjonatów starożytnych zagadek. Prócz rozważań na temat tego, czy legendarna kraina w ogóle istniała, nie brak teorii przypisujących ją konkretnym miejscom. Jedna z takowych opcji wskazuje przykładowo na hiszpańską Andaluzję, utożsamiając Atlantydę z antycznym Tartessos. Czy to właściwy trop? Nie wiadomo. Faktem zaś jest, iż tego rodzaju sekrety stanowią wdzięczny materiał do snucia rozmaitych opowieści. Tak bowiem zrobiła Anna Klejzerowicz, która zręcznie wykorzystała swoje archeologiczne fascynacje, by przygotować „Dom Naszej Pani”, czyli trzeci tom kryminalnej serii z Emilem Żądło.

Oczywiście główny bohater nie będzie jedynie siedział i dumał o istnieniu Atlantydy. Zanim jednak enigma ta, wespół z pewnymi problemami, zapuka bezpośrednio do jego drzwi, facet ponarzeka przez chwilę na nudę. A to z powodu potrzeby adrenaliny, przez którą Emil rozumie wyzwania godne dziennikarza śledczego. Tego niestety nie zapewni wszak pisanie artykułów o wernisażach itp., o ile w grę nie wchodzi impreza zakłócona przy okazji jakimś niebezpiecznym incydentem. Życzenia mężczyzny najwyraźniej mają trochę mocy sprawczej, bo komisarz Marek Zebra, prywatnie przyjaciel protagonisty, angażuje go wkrótce do pomocy przy nowym dochodzeniu. Mianowicie giną pracownicy naukowi, poruszający się po dziedzinach historii sztuki i archeologii. Co więcej, z racji swej specjalizacji to osoby nieobce lubej pana Żądło – zatrudnionej w muzeum Marcie Zabłockiej, której doświadczenie zawodowe przyda się zresztą podczas rozwiązywania sprawy.

środa, 2 maja 2018

Królewskie Opowieści 4: Święte Przymierze (PC) - recenzja



Niektórzy lubią siać zamęt, a ich poczynania mogą przybierać różne formy. Jedni poprzestają na wiecznym marudzeniu, podczas gdy inni uciekają się do irytujących, choć w gruncie rzeczy niezbyt szkodliwych wygłupów. Ale też nie brak niestety znacznie gorszych osobników, którzy wytaczają cięższe działa i knują na całego. W czwartej części Królewskich Opowieści najwyraźniej trafił się tego rodzaju przypadek, bo ktoś nabroił do takiego stopnia, że nadciągnęło realne widmo wojny. Ów mąciwoda ma w tym zresztą swój cel.