Niezależne
studio Fit Reality z Warszawy szykuje ciekawy projekt o nazwie Viro Move, który
to połączy zręcznościową zabawę w goglach VR ze spalającym kalorie treningiem fitness.
Premiera produkcji nastąpić ma niebawem na PC VR i PS VR, przy czym wpierw
światło dzienne ujrzą wersje dla urządzeń HTC Vive, Oculus Rift i Valve Index,
a zaraz po nich dojdą edycje dedykowane Oculus Quest oraz PlayStation VR.
Jednakże pecetowi gracze, którzy dysponują sprzętem do wirtualnej
rzeczywistości, mogą już teraz poczuć przedsmak tej obiecującej rozrywki. A to
za sprawą darmowego dema, jakie trafiło w bieżącym tygodniu do sieci.
czwartek, 24 października 2019
wtorek, 22 października 2019
"Wirus", Graham Masterton - recenzja
Skoro powieść
Grahama Mastertona ma na okładce specjalne oznaczenie, że skierowana jest wyłącznie
do dorosłych czytelników, to dopiero mocne rzeczy muszą tam się dziać. Tak
właśnie pomyślałam, biorąc do ręki polskie wydanie horroru „Wirus”. Akurat dla Mastertona
makabra to nie pierwszyzna, gdyż w jego utworach często można natknąć się na drastyczne
sceny. W tej konkretnej książce wyjątkowo dużo jednak takich obrazków. Ale czy
samo epatowanie okrucieństwem wystarczy do opowiedzenia dobrej historii?
Przypadek „Wirusa” każe w to wątpić.
Brytyjski
pisarz od początku nie bawi się tutaj w subtelności. Otwierający powieść
rozdział przedstawia nam bowiem niespełna osiemnastoletnią Samirę, która to
postanawia popełnić samobójstwo przy użyciu nad wyraz bolesnej metody. Choć
autor operuje zwięzłym językiem i już w pierwszym zdaniu zdradza decyzję
dziewczyny, przez chwilę przeciąga ów moment tuż przed nadejściem najgorszego,
podsycając nerwowe oczekiwanie odbiorcy. No i nagle się zaczyna – zostają
wypisane szczegóły, o których lepiej nie wiedzieć. Przyznam, że gdyby to był
film, prawdopodobnie nie dałabym rady oglądać takiego gore.
niedziela, 20 października 2019
Co tam słychać w przygodówkowym świecie? #175
Zamek pełen
tajemnic, ptasia misja ratownicza, pluszowe sprawki, malowanie światłem i kosmiczne
opały. O tym właśnie mowa w niniejszym przeglądzie wieści ze świata gier
przygodowych. Nie przedłużając, zapraszam do lektury.
The Eyes of Ara
na Switchu
The Eyes of Ara to
mystopodobny, logiczno-przygodowy tytuł od australijskiego studia 100 Stones
Interactive z siedzibą w Melbourne. Gra ujrzała wpierw światło dzienne na
komputerach PC i Mac, a potem na mobilkach (iOS, Android). Natomiast od 15
października tego roku, za zwiedzanie starego, opuszczonego, acz klimatycznego
zamku, który to wzniesiony został na pewnej odległej wyspie, mogą też zabrać
się posiadacze Nintendo Switch. Progi enigmatycznego budynku przekroczymy w
związku z zagadkowym sygnałem, nadanym z zamkowych wnętrz. Tak oto przystąpimy
do zgłębiania licznych sekretów tego miejsca, które uraczy nas zarazem
korowodem skomplikowanych mechanizmów i wymagających łamigłówek. Switchowe
wcielenie The Eyes of Ara sprzedawane jest na Nintendo eShop.
piątek, 18 października 2019
RAWR-OFF – imprezowa rozrywka wkracza na Switcha
W tym tygodniu
swojej wersji na Nintendo Switch doczekało się niezależne Rawr-Off, które powinno
zaciekawić fanów niedzielnego grania, a także zwolenników sesji w większym
gronie. Jak podaje wydawca produkcji – warszawska firma No Gravity Games, ów
casualowy tytuł imprezowy sprawdzi się nie tylko podczas zabawy w trybie
przenośnym, lecz również telewizyjnym. Grę odpalimy ponadto na młodszym i
mniejszym wcieleniu japońskiej konsoli – Nintendo Switch Lite.
Weakless na XBO i PC pod koniec listopada
Znana jest dokładna
data premiery Weakless, trójwymiarowej gry logiczno-przygodowej, w której to pomyślunek
i zręczność zaprocentować mają iście magicznymi wrażeniami. Do ratowania fantastycznej
krainy Oplotków przystąpimy już niebawem, a konkretnie 29 listopada bieżącego
roku. Tytuł, za którego opracowaniem stoją polskie zespoły Punk Notion i
Cubeish Games, zadebiutuje powyższego dnia na komputerach PC oraz konsolach
Xbox One. Co więcej, udostępniono nowy zwiastun produkcji, pokazując w nim, jak
główni bohaterowie – duet nietuzinkowych przyjaciół – wspólnym wysiłkiem radzą
sobie z własnymi ograniczeniami.
wtorek, 15 października 2019
"Duch ze Wzgórza Kurzej Wątróbki", J. R. Black - recenzja
Gdy duch zwraca
się z prośbą o pomoc, to nie tyle nie wypada odmówić potrzebującemu, co po
prostu czasem nie ma jak. Na własnej skórze przekona się o tym młodociany Toby
Bemus, który przystaje na żądania pewnej zjawy, podejmując swoją decyzję pod
wpływem silnego nacisku ze strony niematerialnego delikwenta. Rad nie rad,
chłopak musi bowiem przyjąć zlecenie od „Ducha ze Wzgórza Kurzej Wątróbki”.
Perypetie
Toby’ego należą do cyklu „Krąg Ciemności”, którego premiera miała miejsce w
latach 90. XX w. Książki z tej serii przybliżają nam samodzielne historie, opowiadające
o kontaktach różnych dzieciaków ze sferą zjawisk nadprzyrodzonych. W przypadku
Toby’ego paranormalna przygoda rozpoczyna się pewnego zimowego dnia, kiedy to młodzieniec
zamierza zjechać na sankach z tytułowego Wzgórza Kurzej Wątróbki. Niełatwa
trasa, bo wąska i stroma, lecz nie brak chętnych, by popisywać się brawurą. Do
tego krążą plotki o duchu licealisty, który zginął w owym rejonie przed około
30 laty, wjeżdżając autem w drzewo. I chociaż Toby nie wierzy w żadne upiory, to
właśnie jemu przyjdzie poznać Buddy’ego Parkera, czyli zmarłego niemal 3 dekady
temu nieszczęśnika. Ten zaś pragnie wyjaśnić okoliczności swojej śmierci, która,
wbrew powszechnej opinii, nie była samobójstwem. Stąd zaangażuje do pomocy młodego
Bemusa, aby sprawdzić rozmaite tropy.
niedziela, 13 października 2019
Co tam słychać w przygodówkowym świecie? #174
Przygodówkowa
familia nie zamierza leniuchować i nie ustaje w dostarczaniu swoim sympatykom
kolejnych wieści. A jakież to tytuły szczególnie zwróciły na siebie moją uwagę,
jeśli chodzi o doniesienia z paru minionych dni? Poniżej podrzucam kilka przykładów.
Cursed Roots z
konkretną datą premiery
Niezależne
studio MastroBros, w barwach którego działają dwaj zafascynowani wirtualną
branżą bracia, ogłosiło, że przygodówkowy horror Cursed Roots zadebiutuje na Steamie z dniem 25 października
bieżącego roku. Wtedy to zajrzymy pod dach nawiedzonego domostwa, jakie stanie
się równocześnie naszym więzieniem, z pakietem nadnaturalnych i niebezpiecznych
istot do kompletu. Stąd też wymagającym łamigłówkom towarzyszyć będą gęsty
klimat oraz presja, którą wywierać mają krążące po zakamarkach posesji potwory.
Upiorne włości należą, swoją drogą, do krewnych grywalnego bohatera. Wezwani
telefonicznie przez ciotkę, powrócimy w rodzinne strony, by na miejscu zmierzyć
się z wyżej nadmienionymi wyzwaniami, a do tego pogrzebać w kartach z rodowej
przeszłości. Cursed Roots ukaże się wpierw na PC, lecz w późniejszym terminie
dojdą jeszcze edycje dla innych platform (Mac, Linux, iOS, Android).
Subskrybuj:
Posty (Atom)




