Zbrodnia w nadnaturalnej polewie, kosmicznej kariery ciąg dalszy, miks grozy i dramatu w odnowionej oprawie, sekrety opustoszałego miasteczka oraz informatyczno-detektywistyczna robota. O tym w niniejszym przeglądzie wieści o klasycznych przygodówkach i różnych ich krewniakach. Zapraszam do lektury.
Demon Hunter: Revelation na konsolach
Katowickie Artifex Mundi wydało w drugiej połowie lutego konsolowe wersje gry Demon Hunter: Revelation. Gwoli ścisłości, mowa o edycjach dla następującym urządzeń: PlayStation 4, Xbox One, Xbox Series X|S oraz Nintendo Switch. Revelation jest trzecią odsłoną casualowego cyklu Demon Hunter od serbskiego Brave Giant LTD, która to pojawiła się wcześniej na komputerach i mobilkach. Rola pierwszoplanowej postaci przypada w tej produkcji czerwonookiej Dawn Harlock. Główna bohaterka trudni się fachem detektywa, którego specjalizację stanowią paranormalne śledztwa i tropienie diabelskiego tałatajstwa. Dochodzenie, jakie przyjdzie jej przeprowadzić w tej konkretnej części serii, dotyczy natomiast zabójstwa pewnej kobiety oraz tajemniczego zniknięcia córeczki ofiary. Co więcej, możliwe, że zaistniała afera pozwoli Dawn dotrzeć też do informacji na temat jej własnych korzeni. I jak przystało na grę z gatunku HOPA, na naszej drodze nie zabraknie zadań rodem z prostych point and clicków ani scen typu hidden object. Szerzej o tej pozycji pisałam niegdyś w blogowej recenzji, przygotowanej w oparciu o pecetowe wcielenie tytułu.
![]() |
Demon Hunter: Revelation - screen z wersji PC |
Komputerowy debiut Kosmonavtes: Academy Escape
Dopiero co na komputery wkroczyła pierwsza część Kosmonavtes, opatrzona podtytułem Escape Reality, a już takowej wersji doczekała się również druga odsłona. Kosmonavtes: Academy Escape, bo tak brzmi pełna nazwa tej kontynuacji, to produkcja, która – podobnie jak poprzednia gra z cyklu autorstwa LKMAD, trafiła pierwotnie na sprzęt mobilny. Co ważne, ponownie dostajemy tutaj logiczno-przygodową rozrywkę z elementami escape roomów. Znów też poczęstowano nas przyjemną dla oczu, ręcznie rysowaną grafiką, acz tym razem można zaobserwować więcej kojarzących się z kosmosem barw i widoków. Podczas zabawy prześledzimy zaś dalsze losy Vali, która jest coraz bliżej spełnienia swoich marzeń o podboju kosmosu. Młoda kobieta zdążyła dołączyć do grupy kadetów, zorganizowanej w ramach specjalnego programu, by skolonizować inną planetę z racji zmniejszających się zasobów na Ziemi. Aktualnie trzeba więc ukończyć stosowne szkolenie, dzięki czemu będzie nam wolno udać się na Wenus. Gra do nabycia m.in. na Steamie.
Perseverance: Part 1 z odświeżoną grafiką
Polska ekipa z Titanite Games odświeżyła ostatnio grafikę w swojej grze Perseverance: Part 1 z 2018 r., co ma związek z całkiem bliskim nadejściem drugiej części, zaplanowanym jeszcze na I kwartał 2021 r. Nowy styl wizualny będzie ponadto zgodny z ilustracyjną oprawą kontynuacji, a tym samym oba rozdziały zachowają estetyczną spójność. Wprawdzie graficzna warstwa Part 1 już w oryginalnym wydaniu wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie, lecz tytuł ten prezentuje się jeszcze ładniej po takowym liftingu. Wciąż mamy do czynienia z wyrazistą komiksową kreską, ale teraz widać bogatszą i mocniej nasyconą paletę kolorów. Swoją drogą, warto zerknąć na poniższy film, który pokazuje różnice w stosunku do pierwowzoru. Więcej na temat debiutanckiego odcinka możecie przeczytać w recenzji na moim blogu, lecz pokrótce przypomnę, iż to zacna rzecz dla fanów horrorów i thrillerów z rozbudowanymi wątkami psychologiczno-obyczajowymi. I mimo że mechanika stawia przede wszystkim na formułę visual novel, przygodówkowicze także znajdą w Perseverance coś dla siebie – głównie ze względu na angażującą narrację. Witrynę gry na Steamie ulokowano pod tym odnośnikiem.
Tiny Room Stories: Town Mystery na PC
Swój pecetowy debiut zaliczyła 26 lutego przygodówka Tiny Room Stories: Town Mystery, której pierwotna premiera miała miejsce w 2019 r. na Androidzie, a za której opracowaniem stoi niezależne Kiary Games z Rosji. Propozycja ta reklamowana jest jako mieszanka klasycznych, point and clickowych zadań i konwencji escape room. Z kolei fabularna warstwa tytułu kusi obietnicą detektywistycznej historii z nieoczekiwanymi zwrotami akcji. W trakcie rozgrywki przejmiemy kontrolę nad prywatnym detektywem, który dostaje zagadkowy list od swojego ojca z pilną prośbą o przybycie do miasteczka Redcliff. Gdy jednak główny bohater zjawia się na miejscu, nigdzie nikogo nie widać – ani na ulicach, ani w budynkach. Dlatego będziemy musieli wyjaśnić zaistniałą sytuację, a droga ku prawdzie wiedzie przez eksplorację otoczenia, wypatrywanie cennych wskazówek i rozwiązywanie łamigłówek. Co istotne, charakterystyczna cecha gry to możliwość obracania lokacji oraz oglądania ich pod różnymi kątami. Steamowa karta edycji PC dostępna jest pod tym adresem.
Song of Farca z darmowym prologiem
Wypuszczono bezpłatny wstęp do gry Song of Farca, której producentem jest Wooden Monkeys, a wydawcą Alawar Premium. Tytuł ten czeka – póki co – na swoją premierę, lecz dzięki takowemu demku ewentualni zainteresowani mogą już skosztować ociupinkę z owego połączenia detektywistycznej pozycji z symulacją hakowania. Deweloperzy zabierają tu odbiorców do miasta Farca, którego skorumpowane władze uległy presji ze strony przestępczego światka. W efekcie cały teren został podzielony na strefy wpływów, a bezczynność służb prawa skłania lokalną społeczność do korzystania z usług prywatnych detektywów. Jedną z takich śledczych jest zaś grywalna bohaterka – hakerka Isabella Song, której od przyjmowania zleceń nie powstrzymuje nawet areszt domowy. Jej komputerowe zacięcie kładzie zresztą nacisk na pracę zdalną, gdyż młoda kobieta regularnie włamuje się do telefonów, komputerów, systemów bezpieczeństwa itp. Ale podejrzanych również przesłuchuje, dokonując przy okazji analiz biometrycznych. Prolog, w którym zbadamy sprawę kradzieży pewnego robo-psa, pobierzemy za pośrednictwem platformy Steam.
Myślalma ze widze dodatek do Simsów xD
OdpowiedzUsuńCzyżby Tiny Room Stories wzbudziło takie skojarzenia? :)
UsuńTak :)
Usuń:)
UsuńLubisz? :)
UsuńNie rozumiem za bardzo pytania. Jeśli chodzi o Simsy, to lubię tę serię, acz dawno nie miałam z nią kontaktu. Jednak swego czasu w to grałam i mi się podobało.
UsuńNajwięcej frajdy sprawiało budownaie domu :P Wpisywałaś kod na kase? :D
UsuńNie pamiętam nawet o tym kodzie, więc chyba nie. :(
UsuńHaha ja też pierwsze co to pomyślałam, że jakieś budowanie domków ala simsy będzie :P
UsuńA to jednak zupełnie innego rodzaju gra, choć wzbudza Simsowe skojarzenia. :)
UsuńBardzo ciekawe propozycje. Właściwie każda mi się podoba
OdpowiedzUsuńBardzo mi miło. :)
UsuńŚwietna grafika! :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńGrafiki przepiękne. Każda gra jest warta uwagi :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńRównież pozdrawiam. :)
UsuńTiny Room Stories: Town Mystery może jest dalej na Androidzie to sciagnę na telefon :)
OdpowiedzUsuńMiłej gry. :)
UsuńPierwsza kusząca ❤
OdpowiedzUsuńGrałam w to na PC i miło wspominam ten tytuł, podobnie zresztą jak dużo innych HOPEK z katalogu Artifex Mundi. :)
Usuńzachwycam się grafiką pierwszej pozycji:)
OdpowiedzUsuńW grach HOPA często jest bardzo ładna oprawa wizualna. :)
UsuńDetektywi, kosmos, rezydencje... przygodówki... ale jest tych gier. Kiedyś myślałam, mając Amigę 500, że to jest dużo jak mam skrzynkę na klucz wypełnioną dyskietkami. :D
OdpowiedzUsuńCiągle coś nowego wychodzi z gier. :)
UsuńPierwsza pozycja wydaje się najciekawsza :)
OdpowiedzUsuńGrałam w to na PC - fajna gierka. :)
UsuńJa podobnie jak Ervisha mam skojarzenie z Simsami gdy patrzę na Town Mystery ;)
OdpowiedzUsuńCoś w tym jest faktycznie podobnego, jeśli chodzi o grafikę. :)
Usuń