niedziela, 17 marca 2019

Bractwo Tajemnic 7: Istota Cienia (PC) - recenzja


Problem ze szczególnie potężnymi siłami zła polega czasami na tym, że niby kiedyś udało się je wreszcie pokonać, ale – niestety – nie do końca. Mianowicie jakaś tam cząstka danego licha zdołała wtedy przetrwać, czyhając odtąd gdzieś w ukryciu. Ba, potrafi bardzo długo czekać, aż nadarzą się stosowne warunki do odzyskania dawnej mocy i przypuszczenia kolejnego uderzenia. Tak jak to ma miejsce w przypadku Odessy, czyli czarnego charakteru z casualowej gry Bractwo Tajemnic 7: Istota Cienia (The Secret Order 7: Shadow Breach).

Wyżej wymieniona postać wyrządziła przed wiekami dużo szkód, lecz – po ciężkich bojach – została unieszkodliwiona i uwięziona w zaklętym almanachu. Oczywiście zadbano potem o odpowiednie zabezpieczenie księgi, umieszczając ją z dala od niepożądanych rąk. Niemniej zastosowane rozwiązanie przestało pewnego dnia zdawać egzamin, a co za tym idzie – nad współczesnym światem zawiśnie widmo ogromnego zagrożenia. I choć kluczowym przeciwnikiem uczyniono tutaj właśnie Odessę, siódma odsłona Bractwa Tajemnic nie zapomina o istnieniu Klanu Smoka, z którym gracze ścierali się w poprzednich częściach serii. Grupa ta stoi wszak za odnalezieniem tomiszcza, pragnąc zrealizować swoje podstępne plany. Misja ocalenia ludzkości tradycyjnie zostaje zaś przydzielona Sarze Pennington, której sympatykom cyklu przedstawiać nie trzeba, podobnie jak zatrudniającego ją Zakonu Gryfa.

czwartek, 14 marca 2019

"Diabelska plansza Ouija" - recenzja


„Diabelska plansza Ouija” to nie tylko film o złych skutkach nawiązywania kontaktów ze zmarłymi, do czego właśnie służyć ma tytułowy przedmiot. To także próba zbicia dodatkowego kapitału na tabliczkach spod szyldu firmy Hasbro. Stąd mamy więc do czynienia ze swoistym przykładem tzw. produktu na licencji. A na ile udanym? Oj, to już mocno dyskusyjna kwestia…

Punkt wyjściowy dla fabuły stanowi tajemnicza śmierć nastoletniej Debbie Galardi. Wprawdzie jej zgon zostaje oficjalnie uznany za samobójstwo, lecz twórcy obrazu od początku wskazują, że swoje za uszami muszą tutaj mieć nadnaturalne zjawiska. A w jakim dokładnie stopniu? Na własnej skórze przekona się o tym grupka młodzieży, w skład której wchodzą: najlepsza przyjaciółka Debbie – Laine Morris, chłopak nieboszczki o imieniu Pete, luby Laine – Steve, siostra panny Morris – Sarah oraz ich koleżanka Isabelle. Zdziwieni teorią o samobójstwie, bohaterowie postanawiają urządzić seans spirytystyczny z wykorzystaniem tablicy Ouija, by porozmawiać z duchem zmarłej dziewczyny.

wtorek, 12 marca 2019

Nick Bounty: The Goat in the Grey Fedora (PC) - recenzja



Nick Bounty: The Goat in the Grey Fedora to druga część serii, której twórcy – niezależne studio Pinhead Games – w dowcipny sposób podchodzą do konwencji kryminału noir. Co więcej, ta darmowa produkcja funduje odbiorcom całkiem przyjemną w ogólnym rozrachunku rozrywkę spod znaku point and click, podobnie zresztą jak jej poprzedniczka, czyli również nieodpłatne A Case of the Crabs.

sobota, 9 marca 2019

The Riftbreaker – twórcy X-Morph: Defense szykują nową grę



Szczecińskie EXOR Studios, które ma na swoim koncie miks strzelanki i strategii pt. X-Morph: Defense, zajęte jest obecnie przygotowywaniem kolejnego projektu. Co istotne, w The Riftbreaker, bo o tej grze właśnie mowa, rodzimi deweloperzy ponownie uraczą nas gatunkową mieszanką. Jednakże teraz stawiają dla odmiany na połączenie takich elementów, po jakie to sięgają produkcje typu hack’n’slash, base building i survival.

środa, 6 marca 2019

"Na skraju załamania", B.A. Paris - recenzja


B.A. Paris wysoko ustawiła sobie poprzeczkę, serwując czytelnikom wyśmienitą powieść pt. „Za zamkniętymi drzwiami”. I choć następna książka tej autorki, czyli „Na skraju załamania”, nie przeskoczyła swojej poprzedniczki ani nie wypada równie koncertowo, nie zmienia to faktu, że mamy do czynienia z solidną literaturą rozrywkową. Pisarka pokazała zatem, że nie zatraciła drygu do tworzenia angażujących thrillerów psychologicznych.

Centralną postacią omawianego utworu jest Cass Anderson, z zawodu nauczycielka. Przedstawiona tu historia nie traktuje jednak o ciemnych stronach życia pedagoga, zwłaszcza że protagonistkę poznajemy tuż przed rozpoczęciem wakacji. Nietrudno przy tym zgadnąć, iż głównej bohaterce nie będzie też dane spokojne zregenerowanie sił w czasie wolnym od pracy. Wręcz przeciwnie, jej nerwy zostaną wystawione na nie byle jaką próbę. A to przede wszystkim przez pewną niefortunną decyzję, którą nieboraczka podejmuje w trakcie powrotu z koleżeńskiego spotkania. Chęć szybszego dotarcia do domu, późna pora, ulewa i utrudniające przejazd auta sprawiają, że Cass wybiera wtedy leśną drogę na skróty. Tam zaś widzi zaparkowany samochód z jakąś kobietą w środku, lecz ostatecznie postanawia nadto się nie mieszać i jedzie dalej.

niedziela, 3 marca 2019

Co tam słychać w przygodówkowym świecie? #145


Wprawdzie zaczął się marzec, lecz warto przypomnieć, że końcówka poprzedniego miesiąca nie poskąpiła nam wieści o produkcjach mniej bądź bardziej przygodowych. Chociażby o tym, iż niemieckie Daedalic Entertainment kontynuuje realizację wcześniejszych obietnic odnośnie do konsolowej ekspansji Deponii. Stąd 27 lutego przyszła pora na to, by Deponia Doomsday, czwarta część komediowej serii, zadebiutowała w wersjach dedykowanych PS4 oraz XBO. Z kolei szwedzkie Valiant Game Studio wypuściło – tak, jak zapowiadało – następny odcinek epizodycznego Pendula Swing. Od 28 lutego jest więc dostępny na Steamie czwarty rozdział tego fantastycznego ujęcia amerykańskich lat 20. ubiegłego stulecia.


Premiera darmowego Session Seven
Wraz z początkiem marca, światło dzienne ujrzał darmowy point and click o nazwie Session Seven. Pod kątem wizualnym, twórcy (Session Seven Team) kłaniają się tu stylistyce retro, fundując miłośnikom gatunku swoistą wspominkową podróż do produkcji z dawnych lat. Co do rozgrywki, ta powinna cechować się umiarkowanym stopniem skomplikowania, skoro napotkane zadania zadowolić mają nie tylko starych wyjadaczy, ale i przygodówkowych nowicjuszy. Należy równocześnie podkreślić, że ów tytuł oferuje rozgałęziającą się fabułę i więcej niż jedno zakończenie, zależne od poczynań gracza.

piątek, 1 marca 2019

"Szklana wyspa", Nora Roberts - recenzja


„Szklana wyspa” jest trzecią i zarazem finałową odsłoną cyklu „Strażnicy”, w którym to Nora Roberts zestawia formułę współczesnego romansu z fantastyczną walką pomiędzy siłami dobra i zła. Czego się po zwieńczeniu serii spodziewać? Ano znające poprzednie części osoby dostaną tutaj głównie powtórkę z rozrywki, co w przypadku tej konkretnej pozycji ma zarówno swoje plusy, jak i minusy.

Do zalet powieści na pewno trzeba zaliczyć charakterystyczną dla autorki lekkość pióra, dzięki której zwolennicy jej prozy żwawo zabiorą się za lekturę i najprawdopodobniej w trymiga przerobią solidną porcję utworu. Nie uświadczymy ponadto gruntownych roszad na stanowiskach kluczowych bohaterów, co – w kontekście pozytywnych postaci – oznacza bezpieczny powrót lubianych protagonistów. Niestety, znów pojawia się też mankament, jakim obarczona była „Zatoka westchnień”, czyli środek trylogii. Mianowicie piję do nadmiernej wtórności względem pierwszego tomu – „Gwiazd fortuny”. A widać to zwłaszcza przy czytaniu kolejnych odsłon w krótkich odstępach czasu.