Trochę leniwie
minęła mi majówka 2017, ale powiedzmy sobie szczerze – każdy potrzebuje czasem
chwili tzw. nicnierobienia. No może nie do końca zamknęłam się na wszelkie
bodźce ze świata zewnętrznego, lecz miałam wpierw więcej, mniej bądź bardziej
aktywnych, planów, z których finalnie zrezygnowałam. A co słychać u
przygodówkowej branży? Na pewno warto odnotować majową premierę pudełek z
konsolowym Dreamfall Chapters (PS4, XBO), których obecność w polskich sklepach
zawdzięczamy wydawnictwu Techland. A co poza tym? Poniżej parę przykładów.
Sandra i Woo
debiutują pod postacią gry

Nietrudno
zgadnąć, że naszym podstawowym celem będzie odnalezienie drogi powrotnej do
świata realnego. Nic dziwnego, bo raczej nikt nie chciałby na wieczność utknąć
w oblężonym zamku i z towarzystwem potencjalnie niebezpiecznych smoków. Ale nie
myślcie, iż odbiorców czeka atmosfera nieustannego zagrożenia. Twórcy zatroszczyli
się ponoć o należytą garść humorystycznych akcentów, a do tego wystarczy
spojrzeć na kolorową grafikę, która wzbudza skojarzenia z lekką tematycznie
opowieścią. Trzeba przy tym dodać, iż autorzy obiecują solidny, ponad
dziesięciogodzinny czas rozgrywki. Przygodówka ukazała się na komputerach PC, a
zainteresowani jej nabyciem mogą zrobić to za pośrednictwem Steama.
Chronicles of
Innsmouth – premiera
W
pierwszych dniach maja sprzedażowy debiut zaliczyła również gra Chronicle of
Innsmouth, która jest poniekąd dziecięciem zrodzonym z fascynacji literacką
grozą od H.P. Lovecrafta oraz starymi przygodówkami z lat dziewięćdziesiątych
minionego stulecia. Jak słusznie wskazuje nazwa produkcji, za fabularną bazę posłużyło
opowiadanie „Widmo nad Innsmouth” spod pióra wyżej wymienionego autora. W
trakcie wyprawy po Nowej Anglii dowiemy się co nieco o okrytym złą sławą
miasteczku, gdzie swój przyczółek znalazł podobno pewien sekretny kult, mający
zarazem jakiś związek z rodziną grywalnego bohatera. Tak oto przyjdzie nam
zbierać dalsze informacje i rozwiązywać różne zagadki, by koniec końców móc
postawić stopę w tytułowej mieścinie. Chętni na zakosztowanie pixel artowego
dreszczyku w Lovecraftowskim sosie powinni zajrzeć na steamową kartę produktu.
Beyond the Sky
na Greenlight
Podczas
przeglądania projektów, które uczestniczą w steamowym programie Greengliht, szczególnie
zaintrygowała mnie ostatnio przygodówka Beyond the Sky. Pachnącą artystycznym
podejściem grę tworzy stosunkowo młode, bo założone w 2016 roku studio
Iperurania Arts z Włoch. Główna bohaterka przedstawionej tu historii to niejaka
Selene, która przemierza ciemny las w poszukiwaniu sposobu ucieczki, a także
drogi ku spełnieniu marzenia o dotarciu na Księżyc. Co istotne, mroczna
wędrówka nabierze jednocześnie filozoficznego charakteru, będąc swoistą podróżą
w głąb własnej duszy.
Olbrzymią
zachętę do zainteresowania się Beyond the Sky stanowi szeroki i apetyczny
wachlarz tytułów, jakie wymieniane są wśród źródeł inspiracji. Ekipa z Italii
rzuca tak uznanymi pozycjami jak gatunkowe klasyki od firmy LucasArts, kultowy
cykl Myst czy wydane w roku 2014 The Talos Principle. A jeśli opuścimy wirtualne
poletko, pozostałe muzy także robią duże wrażenie, gdyż autorzy powołują się
dla przykładu na film „Labirynt fauna” Guillerma del Toro oraz arcydzieła
malarskich mistrzów, w tym choćby Claude’a Moneta i Caravaggia. Wracając do samej
Selene, perypetie owej niewiasty zostaną zrealizowane w formie point and clicka
z elementami visual novel. Wedle obietnic producentów, zagadki będą ściśle
zintegrowane z narracją, a ponadto otrzymamy dwa tryby zabawy. Pierwszy z nich
wrzuci uwagi bohaterki do specjalnego dziennika, natomiast drugi zostanie
pozbawiony podręcznego kajetu. Jeśli chcecie pomóc grze w uzyskaniu „zielonego
światła” na Steamie, zachęcam do sprawdzenia tego adresu i oddania głosu
na „Tak”.
Lost Land: The
Wanderer na Steamie
Casualowe
The Wanderer, czyli czwarta część cyklu
Lost Land od ukraińskiego studia FIVE-BN, miało swoją premierę jeszcze w
roku 2016. Niemniej ofertę sklepu firmy Valve zasila dopiero od niedawna, a
konkretnie od 3 maja bieżącego roku. Tytuł ten skierowany jest do takich
sympatyków gier przygodowych, którzy nie stronią od relaksującego gatunku HOPA,
łączącego w sobie cechy klasycznych point and clicków z szukaniem ukrytych
obiektów. Produkcja umożliwia ponowne przywdzianie ciuszków kobiety o imieniu
Susan, która po raz kolejny pofatyguje się do tytułowych Zagubionych Światów. W
nowej odsłonie dojdzie do tego za sprawą tajemniczej pirackiej skrzyni,
skrywającej równie enigmatyczny kompas. Lost Land: The Wanderer dostępne jest na Steamie (PC, Mac) w edycji kolekcjonerskiej, gdzie pośród materiałów
bonusowych znajdziemy przykładowo dodatkowy rozdział, skupiający się na losach
innej postaci niż Susan.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
System komentarzy, tak jak cały blog, funkcjonuje na platformie Blogger, gdzie stosowane są zasady polityki prywatności Google.