wtorek, 6 grudnia 2022

"Myszka Miki i świąteczne przesyłki", Małgorzata Strzałkowska - recenzja

 


„Myszka Miki i świąteczne przesyłki” to publikacja, która zdolna jest wzbudzić u młodych czytelników ekscytację już samym pomysłem. Wszak fabuła tej książeczki zestawia motyw Bożego Narodzenia z kultową postacią od studia Walta Disneya. Co więcej, obietnica, jaką poniekąd rzuca ów ogólny koncept, nie pozostaje bez pokrycia, okazując się w istocie rzetelną zapowiedzią przeuroczej lektury z przesłaniem.

 

Akcja omawianego utworu toczy się w pewien wigilijny wieczór, który to najsłynniejsza mysz świata zamierza spędzić wśród najbliższych, kultywując zarazem świąteczne zwyczaje. Jednakże realizację tych planów przerywa nagle telefon z pilną prośbą o pomoc. Oto bowiem samolot pocztowy nie dociera w porę na lokalne lotnisko, a czekające tam świąteczne przesyłki muszą przecież trafić do adresatów na czas. Dlatego pada pytanie, czy Miki – jako posiadacz własnej maszyny latającej – nie mógłby czym prędzej podjąć się rozwiezienia okolicznościowej poczty. Obdarzony dobrym sercem i pokładami empatii protagonista ani myśli odmawiać, lecz jego podniebny lot również nie obywa się bez komplikacji. A to przez szalejącą zamieć śnieżną, w efekcie czego główny bohater ląduje aż na biegunie północnym.

 

Bo dobro wraca

Nieoczekiwana podróż, w jaką wyrusza Myszka Miki, zalicza się do takich historii, które od pierwszych zdań otulają atmosferą serdeczności. Ta niedługa, lecz angażująca i bardzo przyjemna opowieść ochoczo częstuje też czytelników typowo świąteczną aurą. Wymagający rozwiązania problem dotyczy przecież zatroszczenia się o to, by inni mogli nacieszyć się bożonarodzeniowymi paczkami i listami. Z kolei w przytulnym domu Mikiego nie brak przystrojonej choinki i innych dekoracji, a gdy protagonista postawi stopę na biegunie, czeka go miłe przyjęcie ze strony elfów Świętego Mikołaja. Co szczególnie istotne, fabuła ujmuje także wartościowym przekazem, w myśl którego kierowanie się altruistycznymi pobudkami zostaje nagrodzone poprzez swoisty powrót czynionego przez nas dobra. A dokładnie tak jest z poczciwą myszką, która bezinteresownie rusza na pomoc i potem sama nie zostaje zostawiona na pastwę losu, przebywając na Mikołajowych ziemiach.

 


Świąteczny czar

Ogromne brawa należą się za ilustracje, aczkolwiek w przypadku takiej marki jak Disney należało spodziewać się wysokiej klasy warstwy wizualnej. Ba, ta konkretna publikacja z nawiązką spełniła moje oczekiwania pod względem estetycznym. Obrazki, na których najmocniej odzywa się świąteczny klimat, przywodzą na myśl najpiękniejsze kartki bożonarodzeniowe. Aż chciałoby się więc ogrzać przy kominku pod dachem Mikiego, radośnie pobiegać z elfami wśród śniegu czy rozsiąść się w wygodnym fotelu, by tak jak nasz bohater, uciąć sobie pogawędkę z Panią Mikołajową. Wracając do pomocników Świętego Mikołaja, na uwagę zasługują dodatkowo pocieszne kożuszki, jakie te dobroduszne postacie zakładają przy wyjściu na świeże powietrze. Z recenzenckiego obowiązku napomknąć jeszcze muszę, że ilustracyjna strona książki potrafi również przemycić posępniejsze niuanse, robiąc to podczas pokazywania śnieżycy w całej swej okazałości.

 

Literatura dziecięca na medal

„Myszka Miki i świąteczne przesyłki” jest, mówiąc wprost, piękną książeczką. Pozycja ta sprawia, że autentycznie robi się ciepło na sercu, gdyż tak pozytywne emocje od niej biją. I to zarówno na gruncie nieskomplikowanego, acz mądrego tekstu, napisanego przez Małgorzatę Strzałkowską, jak też pod kątem ślicznych ilustracji spod szyldu Disneya.

 

 

-------------------------------------------------------------------

Tytuł: Myszka Miki i świąteczne przesyłki

Cykl: Disney Złota kolekcja bajek (t. 17)

Autor: Małgorzata Strzałkowska

Wydawnictwo: Hachette Polska

Liczba stron: 24

 

20 komentarzy:

  1. Mała objętość - jak widzę - a ile jest pozytywnych treści. Pozdrawiam Julito, czuć już klimat Świąt :-) .

    OdpowiedzUsuń
  2. Musimy zdobyć tę książeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Za dzieciaka uwielbiałam historię o Myszce Miki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka wydaje się dobrym prezentem dla dziecka na Mikołajki albo jako dodatek pod choinkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Polecę koleżance, która ma małe córeczki. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książeczka śliczna, ale ja mam pytania, gdzie jest Miki, kiedy moja przesyłka nie dociera na czas xD

    OdpowiedzUsuń

System komentarzy, tak jak cały blog, funkcjonuje na platformie Blogger, gdzie stosowane są zasady polityki prywatności Google.