Dlaczego pewien
malarz ukrył się przed światem? Co robią duchy w futurystycznym, azjatyckim
mieście? Komu zebrało się na wojaże śladami starożytności? Kto z kolei musi
aktywnie lawirować pomiędzy snami a rzeczywistością? No i co przydarzyło się
niejakiej Jessice? W niniejszym przeglądzie wieści znajdziecie takie
przygodówkowe produkcje, których to scenariusze kręcą się wokół tychże pytań.
Zapraszam do lektury.
Indygo już na
Nintendo Switch
21
sierpnia wkroczyło na Switcha narracyjne Indygo,
będące niebanalnym, interaktywnym doświadczeniem w point and clickowej
konwencji. Owa gra sięga po ważną, choć niełatwą w odbiorze tematykę, której
zgrabnie podporządkowano również grafikę, stylizowaną na ciemne,
monochromatyczne szkice. Projekt autorstwa polskiego Pigmentum Game Studio
porusza bowiem wątek depresji, przybliżając ten problem na przykładzie malarza
o imieniu Tomasz. Postępująca choroba mężczyzny przyczyniła się do jego
izolacji, w efekcie czego artysta od kilku miesięcy nie opuszcza swojego
atelier. Łącznikiem Tomasza ze światem zewnętrznym jest Anna – partnerka
protagonisty. Kobieta pomaga nieszczęśliwemu malarzowi przetrwać ciężkie
chwile, lecz sama coraz trudniej znosi zaistniałą sytuację. Stąd nieuchronnie
nadciąga moment, by rozejrzeć się za jakimś rozwiązaniem dla bieżącego
położenia owej pary. Co istotne, Indygo oferuje kilka zakończeń, zależnych od
naszych decyzji. Szerzej o grze pisałam swego czasu w blogowej recenzji,
powstałej na bazie wersji PC. Najświeższą, dedykowaną japońskiej konsoli
edycję, której to wydawcą jest rodzime Ultimate Games, można zakupić za pośrednictwem Nintendo eShop.
 |
Indygo - screen z wersji PC
|