„Królowa Śniegu
2” to rosyjska animacja z 2014 roku, którą elegancko skrojono pod potrzeby docelowej
grupy widzów. Ładna, sympatyczna, wciągająca, a przy tym niosąca mądre
przesłanie. Innymi słowy, dla dzieciaków jak znalazł. Dorośli też zresztą
powinni docenić zalety propozycji od studia Wizart Animation, uznając ją za
całkiem miły seans.
Tytuł
ten w nad wyraz swobodny sposób podchodzi do pewnych elementów, jakie
zaczerpnięto z baśni spod pióra Hansa Christiana Andersena. Ściślej rzecz
ujmując, dopisuje nowy rozdział do i tak już bardzo luźnej adaptacji słynnego
pierwowzoru. Co prawda nie widziałam wcześniej debiutanckiej części, lecz
twórcy perspektywicznie pomyśleli o przypadkach podobnych do mojego. Stąd
sequel obrazu z 2012 roku pokrótce przypomina najpierw wybrane wydarzenia,
jakie to miały miejsce w poprzedniej odsłonie. Wstępne streszczenie, dzięki któremu
każdy gładko wkroczy do kontynuacji, nie bez przyczyny oddaje zaś bezpośredni
głos trollowi Ormowi. To on bowiem gra zdecydowanie pierwsze skrzypce w scenariuszu
„dwójki”.

















